Z kopalni szarogłazu na Biskupią Kopę

fot: Tomasz Rzeczycki

Fragment hałdy kopalni szarogłazu Dębowiec

fot: Tomasz Rzeczycki

Najwyżej położona droga w województwie opolskim otrzymała nawierzchnię z kruszywa wydobywanego w kopalni szarogłazu w Dębowcu. Sześć kilometrów nowej nawierzchni oddano niedawno do użytku.

Biskupia Kopa (890 m n.p.m.) to najwyższy szczyt po polskiej stronie Gór Opawskich a zarazem najwyższe wzniesienie województwa opolskiego. Droga z Pokrzywny nie prowadzi na sam szczyt, lecz do schroniska PTTK Pod Biskupią Kopą leżącego nieco poniżej szczytu i kończy się tuż za nim przy granicy polsko-czeskiej. Dotąd posiadała ona nawierzchnię gruntową. Remont na zlecenie Nadleśnictwa Prudnik rozpoczął się w czerwcu 2016 r., a zakończył późną jesienią 2017 r. Po modernizacji droga uzyskała nawierzchnię z szarogłazu, a więc skały rodzimej Gór Opawskich, pozyskiwanego w kopalni Dębowiec, znajdującej się u podnóża Kobylicy (395 m n.p.m.), pomiędzy Prudnikiem a Biskupią Kopą. Kamieniołom ten od 1976 r. należy do Kopalni Odkrywkowych Surowców Drogowych S.A. w Niemodlinie.

Kopalnia Dębowiec to - obok kopalni łupka Dewon w Jarnołtówku - jeden z dwu działających zakładów górniczych na terenie polskiej części Gór Opawskich. W dawnych czasach wydobywano w tym rejonie złoto, a w nieco bliższej przeszłości funkcjonowało więcej kamieniołomów łupka, m.in. w dolinie Bystrego Potoku przy obecnej Gwarkowej Perci. Utwardzona szarogłazowym kruszywem droga na Biskupią Kopę posiada znaczenie zarówno dla leśników, prowadzących tam nowe uprawy leśne po wycince zamierających świerczyn, jak i dla turystów, odwiedzających Plac Konrada Habla czy wieżę widokową na Biskupiej Kopie.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.