Z ADAMEM GAWĘDĄ, sekretarzem stanu w Ministerstwie Energii, rozmawia Anna Zych

fot: Maciej Dorosiński

Minister Adam Gawęda wyjaśnił, że „oczywiście redukcja emisji jest naszym celem ale nie może on być celem, który zburzy ten nasz porządek, który zbudowaliśmy przez wiele lat i który pozwala na utrzymanie potencjału surowcowego i energetycznego”

fot: Maciej Dorosiński

Od kilkunastu lat, pomimo spadku polskiego eksportu węgla, obserwujemy znaczącą międzynarodową ekspansję firm górniczego zaplecza. Czy polska technika górnicza i górnicza nauka będą dziedzinami, które przeżyją górnictwo węglowe?

Eksport polskich maszyn i urządzeń górniczych jest kierowany nie tylko do Europy, ale i części Azji, a spółki zaplecza górniczego systematycznie umacniają swój potencjał na tych rynkach. To pozwoliło im na harmonijny rozwój i zbudowanie wartości, a wykorzystanie zaplecza technologicznego dało impuls do poszerzenia oferty produktowej. Natomiast jeśli mówimy o eksporcie polskich spółek surowcowych, to z pewnością rynek europejski bardzo mocno się dla nich kurczył. To przesłanka do tego, by potencjał polskiego górnictwa bardziej dopasować do potrzeb energetyki zawodowej i rodzimego rynku. Z drugiej strony rynek niemiecki co roku zwiększa import węgla, w związku z tym wydaje się, że polskie spółki - i mam tu na uwadze Węglokoks - powinny tę lukę lepiej wypełniać, szukając odbiorców za naszą zachodnią granicą. Rodzime górnictwo nie wybiera się jeszcze na emeryturę. Jastrzębska Spółka Węglowa, która produkuje węgiel koksujący wpisany na listę surowców krytycznych UE, umacnia swoją pozycję. Niedługo nastąpi otwarcie nowej kopalni Bzie-Dębina, a ostatnie raporty giełdowe, opublikowane przez JSW wskazują, że do eksploatacji oddano pięć kolejnych ścian. To potwierdza, że JSW zrealizuje plany wydobycia na ten rok.

Okres dekoniunktury był niezwykle trudny dla przemysłu okołogórniczego. 180-dniowe terminy płatności i niechęć banków do kredytowania zachwiały płynnością wielu przedsiębiorstw. Czy dzisiaj, na progu spowolnienia, należy myśleć o mechanizmach wspierających tę gałąź przemysłu?
Wydłużone terminy płatności wprowadzono w okresie transformacji i głębokiej restrukturyzacji spółek wydobywczych, m.in. dzięki temu instrumentowi górnictwo przeszło przez trudny okres naprawczy. W związku z tym drastyczne czy nagłe skracanie terminów płatności jest niemożliwe. Zauważmy, że wiele zakładów górniczych szuka dobrych firm okołogórniczych, które potrafiłyby nadrobić zaległości inwestycyjne powstałe w latach 2012-2015. Tych zaniechań nie da się zniwelować w ciągu roku czy dwóch. Na pewno wydłużone terminy płatności są zjawiskiem niekorzystnym dla zaplecza górniczego, ale skracając je musimy mieć na uwadze wyższą wydajność firm świadczących usługi. W moim przekonaniu powiązanie tych dwóch elementów wpłynie na to, że firmy lepiej wywiązujące się z kontraktów będą mogły liczyć na skracanie terminów płatności. Myślę, że to racjonalny instrument buforujący obie strony: zamawiającego i zleceniobiorcę.

Czy firmy zaplecza powinny rozwijać kompetencje w innych branżach przemysłu?
Dobrym obszarem, w którym spółki zaplecza znajdują swoje miejsce, są nowe technologie, pozwalające na produkcję ekologicznych paliw XXI wieku. Doskonałym przykładem takiej działalności jest Główny Instytut Górnictwa. Na terenie Śląska funkcjonują instytuty naukowo-badawcze i wyższe uczelnie, z potencjału których należy mądrze korzystać, by budować wartość w oparciu o produkty poszukiwane na rynku w perspektywie najbliższej dekady. Mam na myśli produkcję wodoru, przetwórstwo węgla na ekologiczne paliwa, produkcję gazu syntezowego czy poszukiwanych produktów chemicznych. W związku z takimi wyzwaniami wokół największych spółek górniczych tworzymy jednostki innowacyjne, które w moim przekonaniu będą doskonałym elementem transformacji spółek wydobywczych, spółek okołogórniczych i całego sektora energetycznego. To niewątpliwie wyzwanie, które będzie budowało nową wartość śląskiego przemysłu.

W dobie niedoboru kadr spółki węglowe i firmy zaplecza rywalizują o pracowników. Czy jest recepta na rozwiązanie tego problemu?
Najlepszym rozwiązaniem jest podnoszenie wydajności i efektywności oraz budowanie siły przedsiębiorstwa poprzez wdrażanie rozwiązań organizacyjnych i technicznych. Pozwala to na podzielenie się wygenerowanym zyskiem z załogą, powoduje, że pracownicy czują się bezpiecznie i nie szukają rozwiązań ryzykownych. Bo zmiana miejsca pracy zawsze będzie elementem ryzykownym. Nigdy do końca nie wiemy, czy nowy pracodawca będzie stabilny w dłuższej perspektywie.

Międzynarodowym Targom Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego towarzyszą w tym roku targi Ekospalanie i Ekotechnologie. Polski przemysł powinien przyzwyczaić się do takiego mariażu?
Obserwujemy proces ekspansji nowoczesnych technologii skierowany na czyste wykorzystywanie paliw stałych. Funkcjonujące programy chroniące środowisko pozwalają na coraz powszechniejsze stosowanie kotłów piątej generacji dla wypełnienia norm jakościowych powietrza. Tak naprawdę już niedługo nie będzie nieefektywnego, szkodzącego środowisku spalania węgla w klasycznych piecach. To będzie zjawisko dynamicznie wychodzące z naszej przestrzeni. Myślę, że to kwestia najbliższych 4-5 lat. Ten czas musimy wykorzystać na to, by proces transformacji i wykorzystania paliw stałych uwzględniał tzw. energetykę rozproszoną i ciepłownictwo, bo w tym obszarze jest bardzo dużo do zrobienia.

Polski węgiel przestanie się kojarzyć z brudnym paliwem?
Zawsze będzie czarny, bo taką ma naturę, ale przestanie się kojarzyć z brudem. Nasze zaplecze technologiczne mocno pracuje nad wdrożeniem rozwiązań pozwalających na czyste spalanie. Nie tylko w piecach przydomowych, ale też systemowo w ciepłownictwie. Węgiel spalany w taki sposób nie jest szkodliwy ani dla najbliższego środowiska, ani dla klimatu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.