Wzrost ambicji w strategicznych dokumentach z obszaru energii

fot: Krystian Krawczyk

Średni koszt produkcji 1 megawatogodziny energii z elektrowni wiatrowych to ok. 180 zł, zaś giełdowa cena tej samej energii na rynku niemieckim to ok. 1600 zł

fot: Krystian Krawczyk

Ministerstwo klimatu zakłada zwiększenie ambicji w obszarze energii ze źródeł odnawialnych w strategicznych dokumentach: Krajowym Planie na rzecz Energii i Klimatu oraz Polityce Energetycznej Polski do 2040 - poinformował wiceszef resortu Miłosz Motyka.

Ministerstwo pracuje nad aktualizacjami Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. (PEP2040) oraz projektu Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK). Do końca czerwca br. KPEiK musi być przekazany Komisji Europejskiej.

Na pewno założenia KPEiK będą bardziej ambitne niż te, które znajdują się w dotychczasowej wersji. Chcemy wziąć pod uwagę planowane uproszczenia proceduralne i zmiany legislacyjne, które planujemy dla energetyki wiatrowej na lądzie, oraz dla poprawy rozliczeń prosumenckich - wyjaśnił wiceminister Motyka. W ramach zwiększonych ambicji uważamy, że do 2030 r. możemy podnieść udział mocy z OZE w całym systemie do 60 proc. - zaznaczył.

Ostatnia wersja KPEiK zakłada, że udział OZE w końcowym zużyciu energii w 2030 r. powinien być na poziomie 21-23 proc. Uważamy, że możemy to podnieść o kilka punktów procentowych, w zależności od tego, jakie możliwości będzie miało PSE (Operator systemu przesyłowego energii elektrycznej). 25 proc. jest absolutnie w naszym zasięgu - ocenił Motyka.

Jak podkreślił wiceminister, przygotowywana aktualizacja PEP2040 będzie spójna z KPEiK. Nie wykluczamy zmiany planowanego udziału węgla w produkcji energii elektrycznej, który to wskaźnik w obecnej wersji Polityki jest na poziomie do 56 proc. w 2030 r. Na razie nie doszliśmy do etapu, w którym będzie on rozważany, ale zmiana nie jest wykluczona - poinformował.

Ministerstwo planuje też zwiększenie potencjału energetyki wiatrowej na lądzie. Według obecnych analiz planowana nowelizacja ustawy odległościowej może dodać nam do 10 GW nowych mocy z wiatru na lądzie do 2030 r., zamiast możliwych 4 GW przy obecnych przepisach. To istotna różnica - ocenił Motyka. Jak dodał, zakłada się również, że okres najbardziej dynamicznego wzrostu mocy fotowoltaicznych mamy już za sobą. Przewidujemy, że tempo rozwoju PV będzie niższe, zwłaszcza w stosunku do okresu 2019-2020 - powiedział.

Aktualizacja PEP2040 ma zakładać kontynuację projektów morskiej energetyki wiatrowej (MFW), aktualny też będzie harmonogram aukcji dla offshore przewidzianych na lata 2025-2026. Obecne zapisy co do mocy MFW również będą aktualne - zaznaczył wiceminister.

Ministerstwo planuje też w aktualizacji PEP2040 położyć akcent na rozwoju biometanu. Jest to temat, którym bardzo są zainteresowani rolnicy, samorządowcy i przedsiębiorcy. Wspólnie z ministerstwem rolnictwa będziemy pracowali nad usprawnieniem procedur, aby biogazowni i biometanowni powstawało więcej. Zastanawiamy się np. nad wsparciem projektów o mocy ponad 0,5 MW, o co często apeluje branża. Usprawnieniu wymaga też obszar przyłączeń - wyjaśnił Miłosz Motyka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.