Wzrósł import węgla do Polski

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Walka ze smogiem jest korzystna dla powietrza, ale już nie bardzo dla sprzedających węgiel

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Od początku tego roku do końca września do Polski napłynęło ok. 5,9 mln ton węgla kamiennego, głównie z Rosji. W odniesieniu do dziewięciu miesięcy ub. roku import węgla wzrósł o ponad 200 tys. ton - wynika z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). W całym ubiegłym roku wielkość importu węgla do Polski wyniosła 8,2 mln ton, wobec 10,3 mln ton w roku 2014 (spadek o 20 proc.).

Z prognoz Agencji wynika, że całkowita wielkość importu w 2016 r. powinna był zbliżona do ubiegłorocznej.

W ciągu trzech kwartałów br. do Polski napłynęło 5,9 mln ton węgla, w tym 4,3 mln ton węgla energetycznego (głównie z Rosji - 3,6 mln ton) oraz 1,6 mln ton węgla koksowego (przede wszystkim z Australii - 1,1 mln ton). Węgiel napływał także m.in. z Czech i Kolumbii.

W tym samym okresie ubiegłego roku import wynosił 5,67 mln ton, z czego 3,3 mln ton z Rosji.

Najnowsze dane wskazują, że obserwowana od początku tego roku dynamika wzrostu importu węgla do Polski wyhamowała - po sierpniu br. łączny import był o blisko pół miliona ton wyższy od importu w ciągu ośmiu miesięcy 2015 r. Po wrześniu różnica ta zmniejszyła się do ponad 200 tys. ton.

W ubiegłym roku wrzesień był rekordowy pod względem wielkości importu węgla - do Polski sprowadzono wówczas niespełna 1 mln ton tego surowca. We wrześniu br. - jak wynika z porównania danych po sierpniu oraz po trzech kwartałach - wielkość importu wyniosła ok. 700 tys. ton.

Natomiast eksport polskiego węgla w ciągu trzech kwartałów br. przekroczył 6,3 mln ton (spadek o ponad 0,5 mln ton wobec tego samego okresu 2015 r.), co oznacza, że Polska jest obecnie eksporterem netto tego surowca, którym była przez wiele lat. W 2008 r. po raz pierwszy do Polski napłynęło więcej węgla, niż polscy producenci wysłali za granicę. W ubiegłym roku eksport ponownie, po raz pierwszy od ośmiu lat, był wyższy od importu.

Od kilku miesięcy resort energii analizuje możliwości wprowadzenia regulacji mających ograniczyć lub zablokować import rosyjskiego węgla do Polski. Według wcześniejszych informacji, rozważano m.in. wprowadzenie mechanizmów jakościowych, które eliminowałyby taki węgiel, co jednak byłoby nieskuteczne w związku m.in. z przepisami unijnymi.

Z Rosji napływa do Polski głównie węgiel niesortowany, zawierający zarówno miały, jak i węgiel lepszych gatunków, tzw. gruby i średni, o wyższej wartości energetycznej. Jest on sortowany w Polsce. Po przesortowaniu, miały, stanowiące 30-40 proc. całości, są sprzedawane po niższych cenach, natomiast tzw. węgiel gruby i średni o dobrych parametrach trafia do ciepłowni i na rynek komunalny. Obecnie analizowane są m.in. możliwości wykorzystania zapisów ustawy o monitorowaniu jakości paliw do ograniczenia napływu niesortowanego węgla z Rosji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.