Wzrasta kradzież ropy z polskich rurociągów

Rośnie liczba kradzieży ropy i paliw z instalacji przesyłowych polskich spółek naftowych. Jak udało się ustalić \"WSJ Polska\", od początku roku odnotowano trzykrotnie więcej przypadków włamań do rurociągów niż w całym 2007 r. Nafciarze przyznają, że kradzieże mają charakter zorganizowany, a walka z przestępcami pochłania miliony złotych.

Jak wynika ze statystyk operatora ropociągów PERN Przyjaźń, od 2002 r. liczba prób kradzieży ropy i paliw przesyłanych rurami systematycznie spadała od ponad 40 w 2002 r. do 5 w roku ubiegłym.

Wpływ na to miało z jednej strony zwiększenie nakładów na ochronę instalacji, a z drugiej wzrost aktywności działań wymiaru sprawiedliwości. - Wyraźny spadek liczby włamań do ropociągów zbiegł się w czasie z akcją przeciwko mafii paliwowej, w tym z działaniami sejmowej komisji ds. Orlenu - mówi Jerzy Mikołajek z PERN Przyjaźń. Potwierdzają to także same koncerny paliowe - PKN Orlen i Grupa Lotos.

Jednak od początku roku skala zjawiska narasta. Dlaczego? - Wysokie ceny paliw i ropy czynią ten proceder jeszcze bardziej opłacalnym. Zauważamy również, że kradzieże przeprowadzane są w sposób coraz bardziej profesjonalny i zorganizowany - przyznaje pragnący zachować anonimowość funkcjonariusz policji zajmujący się jedną ze spraw.

O ile jeszcze przed dekadą większość odwiertów dokonywanych było metodą chałupniczą przez rolników z gospodarstw sąsiadujących z trasami rurociągów, co ułatwiało zarówno wykrycie kradzieży, jak i znalezienie winnego, o tyle ostatnio złodzieje coraz częściej posługują się coraz bardziej wyrafinowanymi technikami. Dokonują np. odwiertów o bardzo małej średnicy, licząc na to, że dzięki temu uda się im oszukać urządzenia monitorujące.

Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste. Problemem jest za to czas reakcji. - Dzięki komputerowemu monitoringowi jesteśmy w stanie w ciągu paru sekund wykryć spadek ciśnienia w rurociągu i zdiagnozować odcinek, w którym ma miejsce rozszczelnienie. Jednak często do przybycia na miejsce naszych służb i policji po cysternach z ukradzionym paliwem nie ma już śladu - przyznaje prezes PERN Przyjaźń Krzysztof Spandowski.

Co dzieje się ze skradzionym paliwem? Trafiają na rynek dzięki dokumentom podrobionym na tyle dobrze, że surowiec trafia nawet do przerobu w rodzimych rafineriach.

Straty naftowych spółek to nie tylko wartość ukradzionego paliwa. - Każda naprawa rurociągu oznacza zaangażowanie służb technicznych i zakładowej straży pożarnej, utrzymywanych w gotowości 24 godziny na dobę. Ze względu na zagrożenie dla środowiska prace naprawcze przeprowadzane są natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia, często w bardzo niebezpiecznych warunkach - wyjaśnia Jerzy Mikołajek. Za każdym razem oznacza to ubytek kilkudziesięciu tysięcy złotych z kont firmy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.