Prezes Rogala: Koszty są najniższe, gdy nie podlegamy dramatycznym zmianom rynkowym

fot: Maciej Dorosiński

Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Z jakim problemami i wyzwaniami związanymi z górnictwem będą musieli zmierzyć się rządzący? - z tym pytaniem portal netTG.pl Gospodarka-Ludzie zwraca się do osób związanych z branżą węglową. Swoimi spostrzeżeniami w tej kwestii podzielił się z nami Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej.

Jego zdaniem jednym z wyzwań dla rządzących będzie właśnie notyfikacja umowy społecznej, a drugim próba ułożenia relacji pomiędzy sektorami energetycznym i górniczym. W pierwszej kwestii przyznał, że właśnie duża dynamika zmian w zakresie zapotrzebowania na węgiel otworzy rozmowy na temat harmonogramu likwidacji kopalń zapisanego w umowie.

- Jestem realistą w kwestii tego, że będą ostre negocjacje, co do dat i co do wartości. Tak to pewnie przebiegnie. Ten program nie jest niczym, co nie byłoby znane Komisji Europejskiej i w Unii Europejskiej. On jest bliźniaczo podobny do realizowanego u naszych zachodnich sąsiadów. Skoro bogatsze Niemcy potrzebowały 20-letniego programu subwencyjnego, żeby w miarę racjonalnie przetransformować przemysł górniczy, to tym bardziej Polska, szacowana na pięć razy mniej silną gospodarkę, powinna mieć prawo do podobnego traktowania – ocenił prezes Rogala.

W kwestiach relacji pomiędzy górnictwem i energetyką zwrócił uwagę na synchronizację obu branż w taki sposób, aby na finalnie uzyskać jak najniższe koszty.

- Koszty są najniższe wtedy, gdy nie podlegamy dramatycznym zmianom rynkowym, w krótkich okresach czasu. Innymi słowy te jednostki są bardzo bezwładne i duże. Przypominają rozpędzoną lokomotywę, która jest najtańsza w eksploatacji, kiedy jedzie ze stałą prędkością. Najgorsze dla przemysłu węglowego są skoki, czyli dziś słyszymy, że potrzeba cztery miliony ton węgla więcej, po czym na drugi dzień słyszymy, że potrzeba cztery miliony ton węgla mniej. Inwestujemy w układach kilkuletnich. Dziś wydajemy pieniądze pod wykonanie wyrobisk korytarzowych i uzbrojenie ścian, z których węgiel będzie wyprodukowany średnio za dwa lata. Spółka nie może się potem dowiedzieć, że ten węgiel nie będzie już potrzebny. W tym momencie te kilkaset milionów złotych - które poszło na tę jedną ścianę, żeby ją wykonać i uzbroić - są pieniędzmi straconymi – powiedział prezes Rogala.

Szef PGG wskazał także na mądre i rozsądne zarządzanie stanami magazynowymi w górnictwie i energetyce.

- To jest pojemność około 10 mln t. Jak spojrzymy na okresy tych „górek” i „dołków” to wahania wynoszą jakieś 4-5 mln t. Wydaje mi się, że jeśli uda się znaleźć sensowne zarządzanie stanami magazynowymi to uzyskamy w węglu, że plan produkcyjny jest stały i każdego roku o ustaloną wartość się zmniejsza. W takim układzie nie dochodzi do gwałtownych zmian, przez co cały proces robi się tańszy – wyjaśnił prezes.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.