Wyzwaniem kolejnych 25 lat - budowa elektrowni

fot: Andrzej Bęben/ARC

Janusz Steinhoff pozytywnie ocenia wysiłki rządu, który próbuje zacieśniać stosunki z krajami afrykańskimi

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ostatnich 25 lat w polskiej energetyce to okres zmian właścicielskich i spadku energochłonności gospodarki; wyzwaniem kolejnych lat są inwestycje, w tym budowa nowych elektrowni - mówi b. wicepremier, minister gospodarki Janusz Steinhoff.

Steinhoff przypomniał, że polska elektroenergetyka w poprzednim systemie politycznym była oparta na paliwach stałych, czyli węglu brunatnym i kamiennym. - Węgiel, energia elektryczna były w znacznym stopniu dotowane. Nikt więc nie przejmował się oszczędzaniem - mówi. Steinhoff dodał, że nie było "jakiejkolwiek konkurencji i racjonalnego rachunku ekonomicznego".

Okres PRL-u - jak mówił Steinhoff - to czas permanentnej reglamentacji energii i jej nośników. - W tamtych latach miałem przydzielony limit 3 tys. metrów sześciennych gazu rocznie na ogrzewanie domu, gdy zużywałem więcej, za ilość powyżej tego poziomu, płaciłem o 100 proc. drożej - przypomina. Podobnie było w latach 80-tych z benzyną. Jak mówi, brakowało nie tylko paliw, ale i stacji benzynowych.

Podkreśla, że wraz z przełomem w 1989 roku nastąpiło odejście od ekonomii "księżycowej" na rzecz "realnej", w efekcie nastąpiła radyklana obniżka energochłonności polskiej gospodarki, stało się tak za sprawą m.in. termomodernizacji i nowych technologii w przemyśle. W jego ocenie to jeden z sukcesów gospodarki rynkowej.

Zwrócił uwagę, że w ostatnich 25 latach nastąpiły istotne zmiany właścicielskie w polskiej elektroenergetyce. W części sektor został sprywatyzowany, ale państwo nadal ma większościowe pakiety w dużych spółkach.

- Moim zdaniem w energetyce trzeba zachować własność państwa w odniesieniu do spółki PSE (Polskie Sieci Elektroenergetyczne), czyli przesyłu, bo na państwie ciąży obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej, ale i równoprawnego dostępu do infrastruktury, konkurującym ze sobą spółkom - zaznaczył.

W opinii Steinhoffa państwo nie powinno jednak ręcznie sterować spółkami. - Powinno skutecznie wykorzystywać funkcje regulacyjne i działać na rzecz bezpieczeństwa energetycznego. Państwo dziś jest nie od tego, żeby wykładać pieniądze na budowę nowych bloków - to już nie te czasy. Pieniądze wykładają banki na wniosek wiarygodnych inwestorów - podkreślił.

Zdaniem wicepremiera przyszedł czas na modernizację sektora elektroenergetyki, bo w znacznym stopniu jest przestarzały. Nasz podsektor wytwarzania ma wiele elektrowni, które mają po 30-40 lat. - Emitują nadmierne ilości CO2. Sprawność nowoczesnych bloków energetycznych, takich jak w Bełchatowie, Pątnowie czy Łagiszy, to ponad 40 proc. Sprawność zaś 30-40-letnich bloków jest często na poziomie ok. 30 proc. Oznacza to, że trzeba w nich spalić 10 proc. więcej węgla niż w nowocześniejszych blokach - zaznaczył.

Jego zdaniem trzeba zbudować też nowe elektrownie, bo w przeciwnym razie zabraknie w Polsce mocy wytwórczych.

Steinhoff uważa, że wyzwaniem najbliższych lat będą też koszty wytwarzania energii elektrycznej i inwestycje w przesył, dystrybucję i wytwarzanie, a także budowa elektrowni jądrowej. - Uważam, że bez pomocy państwa nie da się takiej inwestycji zbudować na warunkach komercyjnych - podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy ETS2 wejdzie w życie w Polsce w 2028 r. ? Hennig-Kloska: Nie jestem przekonana o tym

Wśród priorytetów klimatycznych Polski w najbliższym czasie, pokrywającym się m.in. z litewską prezydencją w Radzie UE w 2027 r., są rewizje dyrektyw ETS, ETS2 oraz REDIII - zadeklarowała w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Bezpieczeństwo w kopalniach: „Mamy najlepszych ratowników górniczych na świecie”

Górniczy eksperci, w tym prezesi spółek węglowych wzięli udział w debacie „Bezpieczeństwo i kultura operacyjna w górnictwie” podczas targów Future Mining Forum & Expo. Była mowa o wypadkach w kopalniach, zamykaniu zakładów i o polskim górnictwie, które odgrywa wielką rolę w gospodarce kraju. Debatę moderował redaktor naczelny Trybuny Górniczej i portalu nettg.pl Tomasz Czoik.

NBP posiada obecnie 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł i jeszcze mu mało

Narodowy Bank Polski na koniec sierpnia posiadał 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł - poinformował w czwartek prezes banku centralnego Adam Glapiński. Jak dodał, zakupy złota stabilizują polską walutę i utrzymują rating kredytowy kraju.

Eskalacja konfliktu USA i Iranu wywindowała ceny ropy powyżej 100 dolarów

Eskalacja konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wywindowała notowania ropy Brent w pobliże 102 dolarów za baryłkę podczas środowej sesji - zauważył PKO Bank Polski. Jego zdaniem wobec twardej postawy USA i Iranu poziom 100 dol. może być tylko przystankiem do dalszych wzrostów cen surowca.