Wyższa inflacja z powodu redukcji emisji CO2?

Podwyżka cen prądu spowodowanych koniecznością zakupu limitów CO2 może spowodować w latach 2009-12 zwiększenie inflacji o 1,83 proc. i spadek wzrostu PKB o 1,13 proc. - wylicza „Gazeta Wyborcza”.

Redukcja emisji CO2, choć korzystna dla środowiska, będzie miała negatywne skutki dla gospodarki. W szczególnie trudnej sytuacji będą firmy energetyczne. Zabraknie im pozwoleń na mniej więcej 30 mln ton CO2. Przy dzisiejszych cenach (20 euro za 1 tonę) oznacza to, że wyprodukowanie prądu potrzebnego gospodarce w latach 2008-12 będzie obciążone dodatkowym kosztem ok. 600 mln euro.

Redukcja emisji CO2 będzie miała więc kolosalny wpływ na całą gospodarkę. Ceny prądu to nie tylko nasze rachunki pochłaniające raptem 4,01 proc. dochodów gospodarstw domowych. 70 proc. prądu konsumuje przemysł, a cena energii zawarta jest praktycznie w każdej kupowanej przez nas rzeczy. Według GUS do wyprodukowania towarów wartych 100 zł potrzeba średnio 14,1 kilowatogodzin prądu. Jeśli więc podrożeje prąd, automatycznie - i proporcjonalnie – podrożeją też wszystkie towary i artykuły, do wyrobu których potrzebna jest energia.

Ponieważ nie sposób przewidzieć, ile faktycznie będą kosztować dodatkowe uprawnienia do emisji CO2, jakie polskie firmy będą musiały kupić, analitycy rozpatrzyli trzy warianty. Pierwszy jest optymistyczny, przyjęty przez resort środowiska. Zakłada on, że konieczność dokupienia uprawnień emisyjnych spowoduje podwyżkę cen prądu dla końcowych użytkowników o 4-5 proc. Drugi wariant zakłada podwyżkę rzędu 10 proc. I wreszcie wariant trzeci, ten, którym straszą nas obecnie elektrownie: podwyżka sięgnie 15 proc.

Analitycy z InvestBanku zaprzęgli do pracy opracowany przez siebie \"model ekonomiczny\".

- Zakładamy, że skutki braku limitów CO2 zaczniemy odczuwać w 2009 r. - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista InvestBanku. - W pierwszym scenariuszu podwyżki cen prądu spowodują, że średnioroczna inflacja w latach 2009-11 będzie w każdym roku wyższa o blisko 0,2 pkt proc. Z kolei wzrost PKB w 2012 r. będzie niższy o 0,4 pkt proc. To najbardziej optymistyczny wariant.

Drugi wariant (podwyżka ceny prądu o 10 proc.) jest już gorszy. Wzrost inflacji w latach 2009-12 wyniósłby 1,23 pkt proc., wzrost PKB zaś byłby mniejszy o 0,76 pkt proc.

I wreszcie wariant trzeci, najgorszy: podwyżka cen prądu o 15 proc. Jej efekty byłyby naprawdę kiepskie. Inflacja podskoczyłaby o 1,83 pkt proc., a wzrost PKB byłby niższy aż o 1,13 pkt proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.