Wystawa świecącego w ciemnościach szkła w dawnej kopalni uranu Kopaliny w Kletnie w Masywie Śnieżnika

fot: Krystian Krawczyk

Wazony, szklanki, platery, talerze, flakony zawierają związki uranu

fot: Krystian Krawczyk

Jedną z bardzo intrygujących ekspozycji do obejrzenia podczas zwiedzania tej trasy podziemnej jest wystawa świecącego w ciemnościach szkła. Pokazanie pięknych wazonów, szklanek, plater, talerzy, flakonów akurat w tym miejscu nie może dziwić. Te kruche cudeńka zawierają związki uranu, a wyeksponowane są w dawnej kopalni uranu Kopaliny w Kletnie w Masywie Śnieżnika. Wystawę tego szkła uruchomiono przed kilku laty z okazji jubileuszu 15-lecia otwarcia tej trasy turystycznej.

Chociaż obecnie miejsce znane jest za sprawą wydobywania przez Sowietów rudy uranu w latach 1948–1953, to jednak górnicza historia tego regionu jest o wiele dłuższa i bogatsza. Nie może chyba być inaczej, skoro jego ziemia kryje połowę wszystkich minerałów występujących na świecie. Ich pozyskiwanie ma tu sześciosetletnią tradycję. Kopano rudy srebra, żelaza, miedzi, fluoryty i marmur, no i te nieszczęsne rudy uranu, które były wywożone do Związku Sowieckiego.

Obliczono, że w Kletnie wydobyto łącznie 3,1 tys. t rudy, co przy zawartości 0,68 proc. pierwiastka dało ok. 20 t metalicznego uranu. Po jego wzbogaceniu otrzymano 120 kg izotopu U 235, który został wykorzystany do produkcji broni atomowej.

Do zwiedzania udostępniona jest tylko niewielka część wyrobisk w północno–wschodniej najwyżej położonej części kopalni. Chodniki do zwiedzania mają ok. 400 m, są wysokie od 1,7 do ponad 2 m, a szerokie od 1,5 do 2 m. Temperatura w nich panująca jest o każdej porze roku taka sama – 7 st. C. Mimo że turyści chodzą w dawnej kopalni rud uranu, mogą się czuć bezpiecznie, gdyż promieniowanie jest zbyt słabe, aby mogło wpłynąć na zdrowie. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.