Wystarczy kategoria B i jedziesz bracie na ścianę

Samojezdne wozy transportowe robią wrażenie. Aż chciałoby się zasiąść za kierownica takiego auta

fot: Kajetan Berezowski

Nic tylko wsiadać i jazda do roboty. Samojezdne wozy tranportowe powoli stają się hitem na dole

fot: Kajetan Berezowski

Auto IV KAJ Auto III KAJ Auto II KAJ

+2 Zobacz galerię

Samojezdne wozy transportowe robią wrażenie. Aż chciałoby się zasiąść za kierownica takiego auta

Przypominają do złudzenia jeepy i wożą górników do pracy, z tym tylko, że nie na powierzchni, a na dole. Mają w kolejnych latach zrewolucjonizować polskie górnictwo.

Widzieliśmy samojezdne wozy transportowe. Powoli podbijają polskie górnictwo. To prawdziwe cacka. Są w stanie zabrać nawet 13 osób puls operatora i przewieźć od 800 do  1000 kg materiałów. Automatyczna skrzynia biegów PowerShift, klimatyzowana kabina operatora, klimatyzowana, zamknięta platforma transportowa, układ chłodniczy o zwiększonej odporności na korozje, tarczowy hamulec awaryjno-postojowy, fotele o podwyższonej trwałości, uchwyty do podnoszenia z użyciem suwnicy, układ poduszek pneumatycznych i kamera cofania. 

Czego jeszcze chcieć? 

Również dobrze można by takim samochodem wyjechać, gdzieś w teren i pościgać się z samochodami terenowymi innych marek.

Auta, które są już użytkowane w kopalniach charakteryzuje ponadto niska awaryjność oraz nieskomplikowana obsługa. Przy zachowaniu właściwego stanu dróg i gabarytów wyrobisk, po których się poruszają, spełniają warunki niezbędne dla ich długotrwałej i bezawaryjnej eksploatacji, ograniczając tym samym postoje spowodowane naprawami.

Wprowadzenie do ruchu samojezdnych wozów transportowych usprawniło przemieszczanie się załogi w podziemnych wyrobiskach ZG Janina. Zasadność i opłacalność ich zastosowania potwierdzają doświadczenia, które zebrano w ciągu minionych kilkunastu miesięcy. 

Pojazdy spełniają normę Stage V

Czyli europejską normę emisji spalin, która ogranicza emisję tlenków azotu oraz zawartość cząstek stałych w spalinach. To ważne, ponieważ nowe przepisy nakładają na przedsiębiorców górniczych obowiązek wypełnienia konkretnych norm w tym zakresie.

Pytanie, kto może je prowadzić? Sprawa jest prosta. Każdy kto posiada kategorię „B” prawa jazdy i przejdzie odpowiedni kurs u swojego pracodawcy.

Wprowadzenie samojezdnych maszyn górniczych do transportu załogi przyniosło szereg wymiernych korzyści w tym: skrócenie czasu transportu załogi – dzięki nowoczesnym maszynom możliwe było czterokrotne, skrócenie czasu transportu pracowników do partii eksploatacyjnej z 35 min. do zaledwie 8 min.

 Oznacza to nie tylko szybsze rozpoczęcie pracy

Ale również zwiększenie komfortu załogi, a więc wzrostu efektywnego czasu pracy (16-proc.w ścianie eksploatacyjnej), a także redukcji kosztów eksploatacyjnych. Te okazały się niższe w porównaniu do tradycyjnych ciągników podwieszonych. Mniejsza awaryjność oraz prostsza obsługa techniczna pozwalają znacząco je ograniczyć. Ponadto samojezdne maszyny górnicze zapewniają większą swobodę poruszania się po wyrobiskach, dzięki czemu łatwiej. Większa mobilność pozwala z kolei dostosować organizację transportu do bieżących potrzeb i zmieniających się warunków pracy.

Kolejną polską kopalnią węgla kamiennego po Janinie (PKW), która będzie używała na dole samochodów, może być lubelska Bogdanka. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy o fedrowaniu pod terenami Mikołowa. Było spotkanie

22 października w Urzędzie Miasta Mikołów odbyło się posiedzenie zespołu porozumiewawczego ds. oceny eksploatacji górniczej pod terenami gminy Mikołów.

Odkryto zabytkowe polichromie w budynku maszyny wyciągowej byłej kopalni

W budynku dawnej maszynowni kopalni Saturn w Czeladzi odkryto na ścianach zabytkowe polichromie, które zostaną odtworzone po zakończeniu remontu.

Dawna kopalnia Katowice na niesamowitych obrazach. Obiekty robią wrażenie

Instytut Korfantego przeprowadził digitalizację obiektów wchodzących w skład dawnej kopalni Katowice.

Szkody górnicze, drgania gruntu i plany wydobywcze. Dyskutowano o tym w Mysłowicach

W Urzędzie Miasta w Mysłowicach spotkał się zespół, który ocenia wpływ eksploatacji górniczej na powierzchnię miasta.