Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi
Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom.
fot: pixabay.com
Obecny szok cenowy jest skoncentrowany w cenach paliw, na które popyt nie jest sztywny
fot: pixabay.com
Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom.
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych we wrześniu 2026 r. wzrosła o 3,3 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadła o 3,8 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.
Ekonomisci komentują: szok cenowy
"Główną przyczyną spowolnienia dynamiki ogółem była sprzedaż paliw, która obniżyła się w ujęciu realnym o 9,8 proc. r/r, po wzroście o 1,1 proc. r/r w sierpniu, najpewniej odzwierciedlając reakcję popytu na silny wzrost cen. Okresy obowiązywania programu CPN generują dużą zmienność w sprzedaży paliw, co odzwierciedla z jednej strony przesuwanie zakupów w oczekiwaniu na spadki cen / ich przyspieszanie, by z niższych cen skorzystać (do końca sierpnia obowiązywały niższe ceny), a z drugiej, zwiększoną ťturystykę paliwowąŤ w okresach obowiązywania osłon dla konsumentów" - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.
Zauważyli, że dane o transakcjach kartami PKO BP pokazują, że po ponownym wprowadzeniu programu CPN w październiku liczba transakcji na stacjach wyraźnie wzrosła. Podkreślili, że ten wzrost był ograniczony ze względu na element zaskoczenia przy jego wprowadzeniu.
"W pozostałych kategoriach sprzedaży detalicznej roczne dynamiki były zbliżone lub wyższe niż miesiąc wcześniej. Wyjątkiem jest sprzedaż gazet i książek, która wzrosła o 1,3 proc. r/r wobec 2,7 proc. r/r w sierpniu. Podobnie jak w poprzednich miesiącach najsilniej rosła sprzedaż dóbr trwałego użytku - samochodów o 13,1 proc. r/r, mebli, RTV i AGD o 10,7 proc. r/r. Wysoka była też dynamika sprzedaży w kategorii pozostałe (+15,7 proc. r/r). Spadek sprzedaży odzieży był zbliżony do odnotowanego w sierpniu i wyniósł 3 proc. r/r." - czytamy w komentarzu PKO BP.
Zdaniem ekonomistów tego banku, w kolejnych miesiącach sprzedaż powinna nadal rosnąć, jednak ograniczeniem może być spowolnienie realnej dynamiki płac. Podkreślili, że we wrześniu realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw po raz pierwszy od września 2023 spadł poniżej 2 proc. w ujęciu rocznym.
"Obecny szok cenowy jest (jak do tej pory) skoncentrowany w cenach paliw, na które popyt nie jest sztywny (w odróżnieniu od np. ogrzewania mieszkania). Obserwowane we wrześniu dostosowanie w popycie na paliwa sugeruje, że jak na razie, szok nie ogranicza popytu na inne towary oraz - jak wskazują dane PKO - na usługi. Poduszką bezpieczeństwa dla wzrostu konsumpcji jest też relatywnie wysoka stopa oszczędności" - napisali ekonomiści PKO BP.