Wyścig po pierwiastki ziem rzadkich. Rosja rzuca wyzwanie Państwu Środka, co złości Chińczyków

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wartość tzw. witamin nowoczesnych technologii liczona jest w biliony dolarów

fot: Andrzej Bęben/ARC


Strategiczny sojusz Rosji i Chin nie oznacza wcale, że w gospodarce surowcami nie toczy się między nimi rywalizacja o ceny, rynki i technologie. Sygnałem niezadowolenia Pekinu z tej współpracy są teksty, jakie ukazały się na portalu news.chinatungsen.com.

Oto wbrew powszechnemu przekonaniu o surowcowej samowystarczalności tego kraju, chińskie media twierdzą, że Rosji daleko do surowcowej samowystarczalności. Chiny z niepokojem przyglądają się rosyjskim inicjatywom zwiększenia wydobycia metali ziem rzadkich w Rosji. Ta ostania zaś z irytacją odnosi się do chińskich nierealizowanych obietnic inwestycji surowcowych na rosyjskim Dalekim Wschodzie, co w Rosji odczytywane jest, jako próba opóźnienia rosyjskiej konkurencji.

Wyzwanie dla chińskiego monopolu
Według rosyjskiej gazety Kommersant, ICT Group kontrolowana przez rosyjskiego potentata Aleksandra Nesis i państwowa firma Rostec będą dążyć do wydobycia z jednego z największych złóż pierwiastków ziem rzadkich na świecie, o nazwie Tomtor.

Szacuje się, że złoże o powierzchni 250 kilometrów kwadratowych, położone w rosyjskim regionie Jakucji, zawiera 150 milionów ton rezerw pierwiastków ziem rzadkich, w tym tlenków itru, niobu, skandu i terbu.
International Business Times podał, że złoże zawiera aż 12 proc. światowych rezerw pierwiastków ziem rzadkich, przy czym potwierdzone rezerwy wynoszą 154 miliony ton, a możliwe rezerwy przekraczają wszystkie pozostałe światowe rezerwy łącznie.

Chińska gazeta stwierdza, że rosyjska inicjatywa budowy kopalni, z pewnością będzie wyzwaniem dla obecnego monopolu na ziemie rzadkie, jakim cieszą się Chiny, które wytwarzają około 95 procent metali rzadkich używanych we wszystkim, od systemów naprowadzania pocisków po telefony komórkowe i aplikacje energii odnawialnej.

Rosja odpowiada obecnie tylko za około 2 proc. światowej produkcji i konsumpcji pierwiastków ziem rzadkich. Wprowadzenie do produkcji depozytu ze złoża Tomtor sprawi, że Rosja wprowadzi do gry znacznie większą konkurencję dla chińskiego monopolu.

Źle ukrywana troska
Ze źle ukrywaną troską, chińskie medium prasowe ze zgrozą informuje, że w ciągu ostatnich trzech lat Rosja importowała ponad jedną trzecią strategicznych rodzajów minerałów, w tym ponad 60 proc. metali ziem rzadkich, a taka zależność od zagranicznych dostaw niesie ze sobą ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego. Rosyjski przemysł stalowy i obronny jest w dużym stopniu uzależniony od dostaw tych strategicznych metali. Głównymi ich dostawcami do Rosji są Ukraina, Kazachstan, Chile, Chiny, Mongolia i RPA.

Według raportu rosyjskiego Trybunału Obrachunkowego, Ukraina dostarczyła 82,9 proc. tytanu, 51,2 proc. cyrkonu i 70 proc. kaolinu; Kazachstan dostarczył 87 proc. chromu i 73,2 proc. miedzi; 70,7 proc. litu sprowadzono z Chile; 83,3 proc. boksytu pochodzi z Chin; Mongolia dostarczyła 85,2 proc. fluorytu.

Ponadto chińskie medium zwraca uwagę, że Rosja jest zapóźniona w rozwoju i wykorzystaniu technologii koncentracji i przetwarzania surowców. Zniknęło również centrum nauki, które kraj ten odziedziczył po Związku Radzieckim. Podobnie jak produkcja metali ziem rzadkich i metali żelaznych, takich jak cyrkon, mangan i chrom, została zmniejszona lub całkowicie zakończona. Chińska gazeta twierdzi, że Obecnie rosyjski rząd nie podejmuje wystarczających działań w celu zastąpienia importu pierwiastków ziem rzadkich i innych kopalin oraz strategicznych surowców mineralnych, a dotychczas podejmowane działania są nieskuteczne.

Złamany monopol
Niezależnie od sympatii i antypatii do obu tych mocarstw, ich rywalizacja surowcowa jest czymś pozytywnym, co w jakimś stopniu łamie zawsze dla pozostałych państw szkodliwy monopol.Tym bardziej, że za sprawą chińskiej powściągliwości w zbliżeniu z Rosją, ta ostania ma coraz większe ambicje wykazania, że potrafi samodzielnie rozwijać swoje inwestycje, nie czekając na ich finansowe wsparcie ze strony Chin.

Jak twierdzą Rosjanie, ich czwarte na świecie miejsce w zasobach pierwiastków ziem rzadkich jest chwilowe, gdyż nadal trwają intensywne ich poszukiwania na niezbadanych jeszcze przestrzeniach całej Syberii i Dalekiego Wschodu. Są oni pewni nowych odkryć, dzięki którym mogą zdystansować się od chińskich dostaw, a nawet zająć ich miejsce w światowej produkcji REE. Zachodnie media, a zapewne też i politycy, z uwagą śledzą rozwój chińsko-rosyjskiej konkurencji surowcowej.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.