Wyrównać szanse na polskim rynku polskiemu węglowi

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ponoć jeszcze przez jakiś czas ceny węgla będą zniżkowały. W tym miejscu pojawia się pytanie: czy na ten czas musimy utrzymywać wobec górnictwa obciążenia finansowe, których nie ma konkurencja? - zauważa Grzegorz Tobiszowski

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ministerstwo Energii pracuje nad rozwiązaniami, które miałyby poprawić pozycję konkurencyjną polskiego węgla wobec surowca importowanego z krajów, gdzie nie obowiązują regulacje unijnej polityki klimatycznej. Chodzi o koszty, które obciążają polskie górnictwo, a nie dotyczą np. węgla z Rosji.

- Jesteśmy w dialogu z ministrem finansów i chcemy - przynajmniej jako Ministerstwo Energii - w jak najszybszym czasie wprowadzić pewne regulacje, które by oddawały obciążenia na polskim węglu, jeśli chodzi o pakiet klimatyczny, aby wyrównać szanse na polskim rynku polskiemu węglowi - powiedział wiceminister podczas wtorkowych (7 czerwca) obrad senackiej komisji gospodarki narodowej i innowacyjności.

Nie podał szczegółów rozważanych rozwiązań, podkreślił jednak, że powinny one być znane wkrótce.

- Będziemy dążyć, aby jak najszybciej do takich regulacji stosownych opłat, danin, doszło - dodał Tobiszowski, tłumacząc pośpiech wielkością napływu do Polski węgla z zagranicy.

Jak podał podczas posiedzenia senackiej komisji dyrektor katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu Henryk Paszcza, w ubiegłym roku do Polski napłynęło 8,2 mln ton węgla, a w tym roku - do końca lutego już ok. 2 mln ton, z czego ok. 1,5 mln ton to węgiel energetyczny. 67 proc. importowanego węgla ogółem i blisko 100 proc. węgla energetycznego pochodzi z Rosji.

Zdaniem wiceministra Tobiszowskiego tak duży napływ węgla zza granicy wymaga "budowania pewnego nowego zaangażowania w rynek sprzedaży", a także uporządkowania sieci sprzedaży, by - jak mówił - była pewność, że "węgiel, który jest w poszczególnych składach, to rzeczywiście jest ten węgiel, który został zarejestrowany".

- W tym roku chcemy zrównać konkurencyjność węgla rosyjskiego z polskim na polskim rynku, dlatego, że pakiet klimatyczny z jego całym dobrodziejstwem sprawia, że na polskim rynku nie ma dziś tych samych warunków konkurencji. Stąd przygotowujemy się do pewnych danin, opłat, związanych z tym, żeby wyrównać szanse polskiego węgla - zapowiedział wiceminister energii.

Zastrzegł, że wprowadzenie opłaty, która powinna wyrównać warunki konkurencyjne polskiego i rosyjskiego węgla, należy - jak powiedział - "ostrożnie ważyć". Dodał, że rosyjski węgiel jest dziś tańszy, bo nie podlega obecnie tym samym rygorom co węgiel polski.

- Jego konkurencyjność jest cenowo niższa, ale nie wynika to z tego, że pracuje na tych samych zasadach - tłumaczył Tobiszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej