Wyrok na górnictwo dolnośląskie wydany został krótko po upadku komunizmu

fot: Tomasz Rzeczycki

Fragment zachowanych wyrobisk Pola Piast KWK Nowa Ruda

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwadzieścia osiem lat temu wykonany został symboliczny krok w procesie likwidacji kopalń węgla kamiennego na Dolnym Śląsku. Dzień 16 września 1994 r. był pierwszym dniem po zaprzestaniu wydobycia na Polu Piast KWK Nowa Ruda. Kopalnia, która dzień wcześniej jeszcze normalnie fedrowała węgiel, teraz miała pełną parą być przygotowania do zasypania szybów.

Wyrok na górnictwo dolnośląskie wydany został krótko po upadku komunizmu. Wałbrzyskie kopalnie postawiono w stan likwidacji w połowie grudnia 1990 r. Natomiast kopalnia w Nowej Rudzie formalnie doczekała się takiej decyzji ze strony ministra przemysłu i handlu w styczniu 1992 r. Najpierw wydobycie miało być wstrzymane na Polu Piast, a potem, na początku XXI w., na Polu Słupiec. Było to podyktowane przesłankami ekonomicznymi. Ówczesne ceny węgla kamiennego nie rokowały nadziei na rentowność kopalń. Nie wzięto pod uwagę tego, że w przyszłości węgiel może znacząco podrożeć i jego wydobycie znów będzie zyskowne. Takie głosy można było usłyszeć od byłych pracowników kopalni tuż po jej likwidacji.

Załoga noworudzkiej kopalni w momencie podjęcia likwidacji liczyła około sześciu tysięcy osób. Jedna trzecia z nich pracowała na Polu Piast. Górnicy z Pola Piast mieli jeszcze dokąd odchodzić, choć dla niektórych mogło to oznaczać perspektywę przeniesienia się na Górny Śląsk.

Wózek kopalniany z ostatnim węglem z Pola Piast pozostawiono na pamiątkę w podziemiach kopalni. Tak się stało, gdyż zdecydowano się zachować niewielką część wyrobisk, w tym szkoleniowych, udostępnionych sztolnią Lech. Na powierzchni zostawiono także stalową wieżę wyciągową.

W ostatnich latach mieszkańcy Nowej Rudy pociągnięci zostali wizją wznowienia wydobycia węgla przez zagranicznego inwestora. Póki co, skończyło się na zapowiedziach i artykułach prasowych. Górnictwo, owszem, w okolicy Nowej Rudy nadal funkcjonuje. Tyle, że są to już tylko kamieniołomy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.