Wyprowadzamy Kompanię Węglową na spokojne wody

Rozmowa z Henrykiem Reymanem, wiceprezesem Kompanii Węglowej SA 

Pierwsze półrocze zwiastowało Kompanii poważne kłopoty finansowe, niektórzy analitycy sytuacji gospodarczej snuli czarne wizje. Tymczasem planujecie zamknięcie roku budżetowego na plusie. Czy to realne? 

– Nie mam wątpliwości, że ten rok w porównaniu do ubiegłego, w którym uzyskaliśmy ujemny wynik finansowy, będzie lepszy. Zakładamy bowiem zysk, a nie stratę. Kompania Węglowa w minionych ośmiu miesiącach tego roku miała duże problemy z osiągnięciem zaplanowanych wielkości wydobycia węgla. To zaś spowodowało znaczny spadek sprzedaży tego surowca. Chcąc zminimalizować skutki tych zdarzeń zmniejszyliśmy wydatki i obniżyliśmy koszty bieżącego funkcjonowania Kompanii. Zaraz dodam, iż nie ma to żadnego wpływu na nakłady na bezpieczeństwo i higienę pracy. Naszą sytuację znacznie poprawiła zamiana akcji CIECH-u na walory płynne czterech innych spółek. Akcje Ruchu i Kopex-u zostały zbyte, co poprawiło płynność finansową Kompanii. Walory Puław i KGHM są naszą krótkoterminową inwestycją. Będziemy je upłynniali uwzględniając sytuację na giełdzie i potrzeby finansowe spółki. 

Dla 65-tysięcznej załogi dodatni wynik finansowy to nie tylko gwarancja zatrudnienia, ale też zapowiedź korzystnych zmian. Czy będzie Kompanię stać na spełnienie oczekiwań pracowników? 

– Oczekiwania trzeba wyraźnie oddzielić od możliwości firmy. Poprzestanę zatem na stwierdzeniu, iż planujemy w tym roku osiągnąć dodatni wynik finansowy. Możemy go zawdzięczać przede wszystkim operacjom finansowym, wynikającym z posiadanych akcji spółek giełdowych. Poprawę naszej sytuacji finansowej widać chociażby przez pryzmat skracania płatności przeterminowanych faktur. Jeszcze kilka miesięcy temu okres zwłoki wynosił nawet 120 dni, a obecnie oscyluje wokół 80 dni. Krok po kroku wyprowadzamy Kompanię na spokojne wody dzięki pracy całej załogi. Zapewniam, że w okresie najbliższych trzech lat będziemy już inną firmą niż obecnie. Choć już teraz, mimo różnych kłopotów, jesteśmy dla naszych partnerów przewidywalni i wiarygodni. Pamiętajmy przy tym, że Kompania Węglowa od momentu swojego powstania spłaciła z własnych środków prawie miliard złotych zobowiązań przejętych po byłych spółkach węglowych. To również ma wpływ na aktualną sytuację finansową spółki. 

Czy dalsze cięcie kosztów jest możliwe? 

– To nie kwestia jakiejś akcji, lecz proces stałego racjonalizowania kosztów. Nie ma tu mowy o prostych, mechanicznych zabiegach. Wszelkie decyzje w obszarze kosztów muszą być poprzedzone dogłębną analizą zarówno pod kątem możliwości ograniczania wydatków, jak i ewentualnych skutków takich decyzji. Tutaj nie można sobie pozwolić na eksperymenty. Wdrożyliśmy na początku roku bardzo precyzyjny system budżetowania i kontrolingu kosztów. Trzeba przy tym pamiętać o skali naszej firmy i ogromie zagadnień mających wpływ na jej funkcjonowanie. Dysponujemy bieżącymi raportami o pracy nie tylko pojedynczych kopalń, ale dekadowymi w skali miesiąca podsumowaniami funkcjonowania Kompanii jako całości. W tym celu powołaliśmy w każdym zakładzie w sumie 900 kontrolerów kosztów. Wywodzą się oni ze służb technicznych i ruchowych. Ich ogląd sytuacji jest znacznie pełniejszy, gdyż to oni w codziennej pracy decydują o racjonalnym wykorzystywaniu materiałów i usług świadczonych na rzecz kopalń. 

Jakie przyniosło to efekty? 

– Nasze koszty przy produkcji węgla, w stosunku do przyjętego planu na 2007 rok, są mniejsze o 200 milionów złotych w skali ośmiu miesięcy. To oznacza ich spadek o ponad 3 procent. Zawdzięczamy to postawie i pracy całej załogi. To dzięki naszym pracownikom udało się stworzyć swoistą poduszkę amortyzacyjną przy spadającym wydobyciu i sprzedaży węgla. Mało kto przy tym zauważa, że Kompania Węglowa posiada spośród spółek węglowych najniższe koszty jednostkowe w przeliczeniu na tonę węgla. Tak jest od kilku już lat i tendencja ta utrzymuje się także w roku bieżącym. A przecież nasze kopalnie pod względem występujących w nich zagrożeń są porównywalne do tych wchodzących w struktury innych spółek. Borykamy się z podobnymi zagrożeniami metanowymi, pożarowymi, tąpaniami, zaburzeniami geologicznymi itp. Fedrujemy na bardzo głębokich poziomach, co oznacza, że musimy się liczyć z zagrożeniami klimatycznymi. A to prowadzi do skracania efektywnego czasu pracy górników. W racjonalizowaniu kosztów doszliśmy do granicy, którą trudno już będzie przekroczyć. 

W kopalniach pojawiły się problemy z wydobyciem. O ile mniejsza jest produkcja węgla? 

– Po ośmiu miesiącach tego roku odnotowaliśmy spadek wydobycia w granicach 5 procent, co musiało odbić się na wyniku finansowym Kompanii. Wydobyliśmy mniej o ponad 1,6 miliona ton węgla w stosunku do przyjętego planu. Jeszcze większy był spadek sprzedaży węgla. Aż 80 procent tego deficytu powstało z przyczyn losowych, górniczo-geologicznych w czterech na 16 kopalń należących do Kompanii Węglowej. Takie jest górnictwo, nieprzewidywalne i ciągle uczące nas pokory wobec sił natury. 

Czy zmiany organizacyjne, na przykład powołanie centrów wydobywczych, przynosi widoczne efekty finansowe i produkcyjne? 

– Są już widoczne rezultaty tych zmian, które dotyczą zarówno spraw organizacyjnych, jak i związanych z zarządzaniem spółką. Na końcowy efekt, zgodnie z naszymi zamierzeniami, potrzeba czasu. Po siedmiu miesiącach funkcjonowania nowe struktury okrzepły. Jednym z pierwszych efektów wprowadzonych zmian organizacyjnych jest wspomniane już racjonalizowanie kosztów. Na pewno coraz widoczniejsza jest efektywniejsza praca kopalń skupionych w danym centrum wydobywczym. Dotyczy to zarówno projektowania dostępu do złóż, wykorzystania infrastruktury dołowej, jak i logistyki wejścia. Centra wydobywcze to pierwszy krok do powołania czterech kopalń zespolonych, które powinny funkcjonować w niedalekiej przyszłości. W celu dalszego doskonalenia efektywności zarządzania w Kompanii Węglowej wdrożone zostaną systemy zarządzania strategicznego i zarządzania projektami.
 
Czy problemy produkcyjne odbiły się na spłacaniu zobowiązań i będziecie zabiegali o pomoc państwa? 

– Nie ma żadnych zagrożeń w terminowości realizowania zobowiązań publicznoprawnych. W okresie ośmiu miesięcy tego roku przeznaczyliśmy na ten cel ponad 2,1 miliarda złotych, w tym wobec ZUS ponad miliard złotych, a ponad 917 milionów złotych wpłaciliśmy do budżetu państwa. W pierwszych ośmiu miesiącach tego roku na spłatę zobowiązań cywilnoprawnych przeznaczyliśmy prawie 3 miliarda złotych. W tym też okresie spłaciliśmy zadłużenie przejęte po byłych spółkach węglowych w wysokości ponad 188 milionów złotych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koniec produkcji, początek nowego życia. Huta Królewska przekazuje muzeum 130 ton historii

Muzeum Hutnictwa w Chorzowie wzbogaci się o maszyny, urządzenia i wyposażenie dawnej Huty Królewskiej o łącznej masie ponad 130 ton. Umowę darowizny z ArcelorMittal Poland podpisano 5 listopada 2026 roku, a przekazanie eksponatów zaplanowano jeszcze przed końcem roku.

Zysk netto państwowego giganta po trzech kwartałach tego roku wyniósł ponad 21,4 mld zł

Zysk netto Grupy Orlen po trzech kwartałach tego roku wyniósł ponad 21,4 mld zł i był wyższy o ponad 13,6 mld zł rok do roku. W samym trzecim kwartale br. grupa miała 5,6 mld zł zysku netto.

Pracująca dla kopalń spółka analizuje optymalizację zatrudnienia

Zarządca PKP Cargo analizuje sytuację spółki, w tym m.in. w zakresie optymalizacji zatrudnienia - przekazał przewoźnik. Dodał, że nie zostały określone szczegóły dotyczące potencjalnej skali, harmonogramu, grup pracowników, których zwolnienia  grupowe mogłyby dotyczyć.

PGZ szuka partnerów na Podlasiu. Lokalne firmy mogą zasilić przemysł obronny

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zaprosiła przedsiębiorców z województwa podlaskiego do współpracy w krajowych łańcuchach dostaw sektora obronnego. Podczas Regionalnego Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego w Białymstoku 4 listopada 2026 r. spotkało się około 150 lokalnych firm z przedstawicielami PGZ i jej spółek.