Wymiana górniczych pokoleń

fot: Jarosław Galusek/ARC

Premier w expose ogłosił, że przywileje emerytalne zachowają ci, którzy "pracują bezpośrednio przy wydobyciu we wszystkiego rodzaju kopalniach"

fot: Jarosław Galusek/ARC

W ostatnim dniu 2015 r. zatrudnienie w kopalniach i zakładach Kompanii Węglowej wynosiło 34 402 osoby. Pod ziemią pracowało 25 707 osób, na powierzchni 8 695. Tylko w ciągu 12 miesięcy ub.r. stan osobowy w KW zmniejszył się o 11 392 pracowników.

Wprawdzie na to zmniejszenie zatrudnienia przemożny wpływ miało wyłączenie ze struktur KW kopalń przekazanych do SRK i Węglokoksu, ale z pracy odeszło również ok. 3 tys. emerytów. Spółka szacuje, że obecnie uprawnienia emerytalne posiada ok. 600 osób.

W KW następuje systematyczna pokoleniowa wymiana kadr. Od 2015 r. pracę w kopalniach znalazło już 299 absolwentów. W 2015 r. zatrudniono łącznie 151 absolwentów (z czego 24 z wyższym wykształceniem, 101 ze średnim i 26 z zawodowym); w tym roku, do marca, już 148 (8 z wyższym wykształceniem, 95 ze średnim i 45 z zawodowym).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego