Wyleciał z pracy za uprawianie seksu na szychcie

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia węgla brunatnego Turów

fot: Tomasz Rzeczycki

Siedemdziesiąt trzy lata temu, w maju 1949 r. na terenie kopalni węgla brunatnego Turów doszło do niebywałego zdarzenia. Jeden z pracowników kopalni został przyłapany na tym, że w godzinach pracy utrzymywał intymne stosunki z Niemką na terenie zakładu. W ówczesnej sytuacji oznaczało to wyrzucenie zarówno z pracy, jak i z partii.

Kombinat przemysłowy, w skład którego wchodziła kopalnia węgla brunatnego Turów koło Zgorzelca, wiosną 1945 r. przedzielony został granicą państwową. Na wschodnim brzegu Nysy Łużyckiej, pod jurysdykcją władz polskich, pozostała kopalnia. Natomiast po zachodniej stronie rzeki, pod okupacją Związku Radzieckiego, znalazła się elektrownia Hirschfelde.

Kopalnia z elektrownią połączone były mostami kolejowymi. Kursowały po nich po zelektryfikowanej linii wąskotorowej pociągi, dowożące węgiel do elektrowni i wywożące żużel. W związku z tym, że odbywał się tam ruch pociągów przez granicę, w październiku 1947 r. ustanowiono przejście graniczne, tworząc Graniczną Placówkę Kontrolną nr 61 Turów. Było to jedyne w dziejach Polski przejście graniczne na terenie kopalni węgla, dostępne wyłącznie dla tych pracowników kopalni, którzy posiadali przepustki upoważniające do przejazdu na teren radzieckiej strefy okupacyjnej.

Niektórzy pracownicy jednak oprócz wypełniania obowiązków służbowych, wykorzystywali przepustki do odniesienia prywatnych korzyści. Czasami notowano drobny przemyt. Chyba Najbardziej bulwersujące zdarzenie miało miejsce cztery lata po przedzieleniu kopalni i elektrowni granicą państwową.

Oto 26 maja 1949 r. na dolnym bunkrze elektrowni w trakcie szychty przyłapano polskiego pracownika kopalni na utrzymywaniu stosunków płciowych z Niemką. Jak się okazało był to Stanisław Madejski, maszynista elektrowozu nr 15. Posiadał on przepustkę upoważniającą do przejazdu i przejścia na teren znajdujący się pod okupacją radziecką. Stosunki intymne z Niemką utrzymywał on od dłuższego czasu zupełnie jawnie, w zamian za dostarczanie jej w drobnych ilościach artykułów żywnościowych. Sprawą zajęła się dyrekcja kopalni oraz zakładowa komórka partii komunistycznej, do której należał maszynista.

Warto nadmienić, że w ówczesnych realiach, czyli zaledwie cztery lata po pokonaniu Trzeciej Rzeszy, utrzymywanie przez Polaków bliższej zażyłości z Niemkami było odbierane niezwykle negatywnie. Społeczeństwo miało jeszcze żywo w pamięci ogrom niemieckich zbrodni na polskim narodzie. Dlatego tego rodzaju przypadki fraternizacji spotykały się z ostracyzmem i potępieniem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.