Wyjątkowa inwestycja w Brzeszczach

fot: Jerzy Chromik/ARC

Pozyskiwany metan jest w całości sprzedawany - podkreśla dyrektor Kazimierz Grzechnik

fot: Jerzy Chromik/ARC

Kopalnia Brzeszcze należy do najbardziej metanowych w polskim, a bodaj europejskim także, górnictwie. Tę skalę zagrożenia metanowego obrazują takie oto fakty... Całkowita metanowość kopalni, średnio biorąc, sięga około 214 metrów sześciennych czystego węglowodoru na minutę. Metanowość wentylacyjna, czyli odprowadzana do atmosfery poprzez przewietrzanie, wynosi około 137 metrów. Systemami odmetanowania co minutę ujmuje się w granicach 70-80 metrów...

Kazimierz Grzechnik, dyrektor kopalni Brzeszcze w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl kontynuuje:

- W skali całego ubiegłego roku ze złoża wydzieliło się około 111 milionów metrów sześciennych metanu, z czego ujęliśmy niespełna jedną trzecią. Mówię o wartościach średnich. Zdarzają się bowiem dni - szczególnie przy dużych spadkach ciśnienia - kiedy metanowość całkowita skacze do nawet 300 metrów sześciennych na minutę.

Jak bardzo to zagrożenie waży w prowadzeniu kopalni?
Każdy z eksploatowanych w Brzeszczach pokładów jest zaliczany do najwyższej, czwartej kategorii zagrożenia metanowego. W zasadniczy sposób limituje ono potencjalne możliwości produkcyjne. Posiadane złoże - przy zaangażowaniu odpowiednich środków - pozwalałoby na fedrowanie 3 mln ton węgla rocznie. Natomiast ograniczenia w prowadzeniu ścian, jakie łączą się z tak dużym zagrożeniem metanowym, powodują, że fedrujemy około 2 miliony ton.

Już samo to zestawienie unaocznia znaczenie odmetanowania. Jak ono przebiega?
W trojaki sposób. Przede wszystkim poprzez ujmowanie, albo inaczej, wysysanie metanu z czynnych ścian poprzez wiercenie otworów z chodników wentylacyjnych w kierunku zawału. Następnie, systemem rurociągów jest z rejonu ściany ssany sprężarkami na powierzchnię. Metan ciągniemy również ze zrobów, czyli zza tam wentylacyjnych wyeksploatowanych rejonów. Trzecia metoda, to, towarzyszące eksploatacji, pędzenie nad wybieraną ścianą nadległych, drenażowych chodników metanowych, do których również jest przykładana depresja. W dwóch ostatnich przypadkach efektywność odmetanowania - przy średniej na poziomie około 36 procent - sięga aż 80 procent.

Przed trzema dniami - po rozstrzygniętym przetargu - właściciel kopalni zawarł umowę z Carboautomatyką na budowę w Brzeszczach w 16 miesięcy nowej, powierzchniowej stacji odmetanowania. Czy będzie dopełnieniem już istniejącej?
Nie, zastąpi ją. Istniejąca instalacja, oddana do użytku przed 36 laty, jest już po prostu przestarzała. Jej urządzenia są zużyte technicznie, czerpią bardzo dużo energii i oleju do smarowania. Stąd stacja jest wysoce awaryjna, a przy tym nie posiada jakichkolwiek rezerw. Ta, która powstanie będzie wyposażona w cztery nowej generacji sprężarki, z których trzy będą pracowały, zaś jedna będzie pozostawała w rezerwie. Zapewni więc komfort ruchowy na nieporównywalnie większym poziomie. Długo czekaliśmy na tę inwestycję, toteż bardzo szybko przygotujemy wykonawcy plac budowy, licząc, że zostanie uruchomiona pod koniec pierwszego półrocza przyszłego roku.

W inwestycję zostaną zaangażowane prawie 24 miliony złotych. Będą to dobrze wyłożone pieniądze?.
Wśród funkcji nowej stacji bezwzględnie na pierwszym miejscu stawiam bezpieczeństwo pracy załogi. Z tego punktu widzenia jest to najważniejsza inwestycja dla naszej kopalni. Bez stacji odmetanowania nie potrafilibyśmy fedrować. Oczekiwana na poziomie 35 procent sprawność odmetanowania ma również wymiar ekologiczny, ponieważ będziemy dawali do atmosfery mniej tego węglowodoru. Wspominałem już o niezawodności i pewności ruchowej.

Panie dyrektorze, ale jest to przecież także inwestycja biznesowa. Czyż nie?
To prawda, chociaż - powtarzam - dla kopalni liczy się nade wszystko prymat bezpieczeństwa. W tym sensie komercyjne profity pozostają jakby na drugim planie. Ale, rzeczywiście, pozyskiwany metan jest w całości sprzedawany. Aż 95 procent kupuje oświęcimska firma Synthos Dwory, z którą jesteśmy związani wieloletnią umową i gotowa jest brać każdą dostarczaną ilość gazu. Rachunek - uprzedzam pytanie o cenę - nie jest tu najistotniejszy, toteż pozostawmy na boku jego szczegóły. Pozostały, pięcioprocentowy fragment ujmowanego metanu odbiera Nadwiślańska Spółka Energetyczna, wytwarzająca ciepło na potrzeby kopalni i odbiorców komunalnych.

W przeznaczeniu metanu - wraz z uruchomieniem nowej stacji - nic się zatem nie zmieni?
To pierwszy, najważniejszy etap inwestycji.

Będą kolejne?
Tak. W drugim planujemy budowę stacji silników metanowych z dwoma jednostkami o mocy elektrycznej po 2 MW każda. Uzyskiwana energia będzie zużywana na potrzeby kopalni. W trzecim etapie przewidujemy stworzenie docelowego układu trigeneracji z wytwarzaniem chłodu dla centralnej klimatyzacji. Kopalnia Brzeszcze schodzi z eksploatacją coraz głębiej. Wraz z uruchomieniem nowego poziomu 900 poprawa warunków klimatycznych stanie się więc jednym z ważniejszych zadań...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.