Wygrana batalia o inwestycje początkowe

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na specjalnej konferencji prasowej ówczesna wiceminister gospodarki odpowiedzialna za górnictwo, Joanna Strzelec-Łobodzińska, rozdzieliła pieniądze

fot: Jarosław Galusek/ARC

Tę batalię udało nam się w końcu wygrać. 31 lipca 2007 r. Rada Ministrów przyjęła "Strategię funkcjonowania górnictwa na lata 2007-2014". Podczas prac nad dokumentem i późniejszą ustawą o funkcjonowaniu branży zwrócono uwagę, że Unia Europejska zgadza się na finansowanie inwestycji ze środków budżetowych w ramach "Planu dostępu do zasobów węgla". Dotyczyło to początkowych kosztów inwestycji, stałych kosztów kapitałowych związanych z pracami infrastrukturalnymi lub wyposażeniem, służącym do wydobycia węgla w istniejących kopalniach.

Pomoc państwa, która zgodnie z Rozporządzeniem Rady miała być udzielana do końca 2010 r., mogła sięgać nawet 30 proc. wartości inwestycji, a więc 859,2 mln zł. Niestety, kwota 408 mln zł na inwestycje początkowe, o którą występowało Ministerstwo Gospodarki w budżecie na 2009 r., nie została uwzględniona w wydatkach państwa. Ministerstwo Finansów twierdziło, że jego priorytetem jest redukcja deficytu budżetowego. Budżet 2010 był więc jedyną i ostatnią zarazem okazją, gdy górniczy przedsiębiorcy mogli liczyć na wsparcie.

Na podstawie przygotowanych przez spółki węglowe wniosków minister gospodarki wystąpił o 859,2 mln zł dotacji na dofinansowanie inwestycji początkowych. Po akcji informacyjnej Trybuny Górniczej i licznych apelach wsparcie dla tej inicjatywy obiecali parlamentarzyści. Pomoc obiecali m.in. Jan Rzymełka (PO), Adam Gawęda (wówczas PiS), Krzysztof Gadowski (PO), Grzegorz Dolniak (PO), Wojciech Szarama (PiS), Tadeusz Motowidło (SLD). Na naszych łamach wypowiadali się kilkukrotnie wszyscy szefowie spółek węglowych, wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski, dyrektor Katowickiego Oddziału ARP Henryk Paszcza, naukowcy oraz reprezentanci wszystkich niemal związków zawodowych.

Początkowo zapis o finansowaniu inwestycji początkowych nie znalazł się w projekcie budżetu. Pod koniec września Ministerstwo Gospodarki poinformowało nas jednak, że nasze starania przyniosły rezultat i Rada Ministrów zdecydowała, że w 2010 r. branża otrzyma 400 mln zł budżetowego wsparcia. Taki zapis w ustawie budżetowej zaakceptował Sejm. 6 maja 2010 r. na współfinansowanie z polskiego budżetu inwestycji początkowych w górnictwie zezwoliła Komisja Europejska. 24 z 35 wniosków o dofinansowanie inwestycji początkowych, przygotowanych przez spółki węglowe, otrzymało rekomendację zespołu oceniającego. Procedura weryfikacji zakończyła się 17 października 2010 r. W jej wyniku Kompania Węglowa otrzymała 124 mln zł, Katowicki Holding Węglowy 122 mln zł, Jastrzębska Spółka Węglowa 58 mln zł, PKW ponad 40 mln zł, a Bogdanka ok. 20 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".