Wygasa fala grupowych cięć
fot: Andrzej Bęben/ARC
Resort podał, że z sygnałów otrzymanych z urzędów pracy wynika, że do spadku liczby bezrobotnych w lipcu przyczynił się wzrost liczby wyrejestrowanych bezrobotnych z powodu podjęcia pracy (co związane jest z pełnią prac w budownictwie, turystyce, rolnictwie i leśnictwie) oraz z tytułu nie potwierdzenia gotowości do podjęcia pracy.
fot: Andrzej Bęben/ARC
W dużych firmach kończą się restrukturyzacje, które nakręcały kryzysową spiralę zwolnień - donosi Rzeczpospolita.
Najnowsze dane z urzędów pracy potwierdzają, że stopniowo zanika fala grupowych zwolnień, które przetoczyły się przez polską gospodarkę w ostatnich latach. Ubywa też firm, które zgłaszają plany dużych redukcji zatrudnienia, a te, które to robią, ograniczają ich skalę.
Według najnowszych danych resortu pracy do końca września 458 pracodawców (o 121 mniej niż w 2014) zadeklarowało redukcje 18,2 tys. pracowników, o 37 proc. mniej niż rok wcześniej. Ubywa też faktycznie zrealizowanych zwolnień.
- To kolejny sygnał poprawy sytuacji na polskim rynku pracy - podkreśla Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku zwolnień grupowych będzie nawet mniej niż w 2007 r., czyli w szczycie ostatniego "rynku pracownika".
Jak ocenia prof. Maria Drozdowicz-Bieć z SGH, okres dużych restrukturyzacji pomału się kończy. "Ich spadek oznacza, że pracodawcy działają bardziej racjonalnie, tym bardziej że widoczne ostatnio pogorszenie marż sprawia, że wolą unikać drogich rozwiązań - dodaje ekonomistka.