Wydobycie może być większe o 300 000 ton

fot: Maciej Dorosiński

Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w PGG oraz przewodniczący całej górniczej Solidarności

fot: Maciej Dorosiński

Kryzys energetyczny i brak węgla sprawiły, że w centrum uwagi znalazły się polskie kopalnie. W minionym tygodniu o „pracę ponadnormatywną” górników poprosił premier Mateusz Morawiecki. O ile w tym roku może wzrosnąć produkcja w Polskiej Grupie Górniczej? - Z mojego rozeznania wynika, że może to być 300 tys. t – powiedział w rozmowie z portalem netTG.pl Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności i przewodniczący całej górniczej Solidarności.

- Górnicy zostali poproszeni o pracę ekstraordynaryjną, pracę ponadnormatywną, aby tego węgla krajowego, też energetycznego, było więcej, żeby prądu w Polsce nie zabrakło – powiedział w minionym tygodniu premier Mateusz Morawiecki.

Jak wskazał Bogusław Hutek, kluczem do zwiększenie wydobycia nie jest jednak „ekstraordynaryjna praca”, ale zwiększenie liczby frontów wydobywczych, zainwestowanie w nowy sprzęt i zatrudnienie większej liczby pracowników.

- Z mojego rozeznania wynika, że jeśli zainwestujemy w sprzęt i zatrudnienie, i jeżeli nie będzie jakiś nadzwyczajnych wydarzeń wynikających z pogorszenia warunków górniczo-geologicznych, to my jako PGG możemy wyprodukować jakieś 300 tys. t węgla więcej. W przyszłym roku to może być ok. 1-1,1 mln t więcej – wskazał Hutek.

To oznaczałoby, że produkcja PGG przekroczyłaby 23 mln t węgla, bo początkowo właśnie tyle miała ona wynieść w tym roku.

- Natomiast musi być tutaj spełniony jeden podstawowy warunek – musimy mieć pewność, że ten węgiel zostanie odebrany. Jeżeli w kontraktach nie będzie zapisu, że nawet jeżeli energetyka nie będzie potrzebowała tego węgla, to i tak będzie musiała go odebrać, i za niego zapłacić, to żadne zwiększanie wydobycia nie ma sensu. To przerabialiśmy już w poprzednich latach. To właśnie dwa lata temu przez takie działania energetyki, która zostawiła nas z nieodebranym i niezapłaconym węglem, kopalnie musiały ograniczyć wydobycie i znalazły się na skraju upadłości. Wtedy nikt nie reagował i nikt nie chciał nam pomóc. Nie można dopuścić, żeby taka sytuacja się powtórzyła – powiedział Hutek.

Jak dodał „zasypanie” dziury po rosyjskim węglu przez polskie kopalnie jest możliwe w perspektywie kilku lat.

- To jednak oprócz nowych inwestycji będzie wymagało korekty umowy społecznej – zaznaczył związkowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.