Wydobycie gazu łupkowego bez ryzyka dla środowiska

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem wiceministra środowiska, opłaty za wywóz śmieci wzrosną, ale tylko dla tych, którzy do tej pory nie ponosili żadnych kosztów z tym związanych...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ministerstwo Środowiska bada ryzyka związane z wydobywaniem gazu łupkowego, m.in. środowiskowe czy dotyczące skażenia wody. Jak na razie wstępne wyniki pomiarów nie budzą niepokoju. Badania prawdopodobnie zakończą się w 2015 roku.

Badania są prowadzone w pięciu lokalizacjach we wszystkich trzech basenach występowania gazu łupkowego: bałtyckim, podlaskim i lubelskim. Jeszcze w tym roku Ministerstwo Środowiska chce rozszerzyć badania o kolejne dwie koncesje.

Piotr Woźniak, Główny Geolog Kraju i wiceminister środowiska, podkreśla w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria, że ponieważ firmy współpracują z resortem całkowicie dobrowolnie, bez ich zgody nie może ujawnić dokładnych miejsc, w których prowadzone są badania. Zapewnia natomiast, że są one prowadzone w sposób kompleksowy i angażują najlepszych specjalistów w kraju.

- Mierzymy wszystkie możliwe ryzyka środowiskowe, począwszy od hałasu, skażenia wody, powietrza. To wszystko jest parametryzowane. Zaangażowaliśmy do tego najlepszych specjalistów, jakich mamy w kraju, od Głównego Instytutu Górnictwa po Politechnikę Gdańską, cały przekrój najbardziej wyspecjalizowanych jednostek, jakie mamy - mówi Piotr Woźniak, Główny Geolog Kraju.

Projekt Ministerstwa Środowiska zakłada pomiar tzw. stanu początkowego, przed rozpoczęciem poszukiwań i wierceń. Następnie badania będą prowadzone w trakcie wszystkich etapów procesu wydobywczego, a także po zlikwidowaniu placu wiertniczego. Woźniak podkreśla, że dzięki temu resort będzie mógł ocenić całość zmian i wpływu wierceń na skład gleby, powietrza, krajobraz. Po zakończeniu badań ich wyniki zostaną opublikowane.

- To jest nasza odpowiedź na niedookreślone i trochę chyba podszyte fobią stanowiska w wielu krajach UE, ale przede wszystkim chcemy mieć dobry dowód, jakikolwiek on będzie, na to, że ten wpływ jest zmierzony, skwantyfikowany, podany do publicznej wiadomości. Każdy będzie mógł ocenić samodzielnie, oprócz tego, że my też dokonamy takiej oceny - tłumaczy Główny Geolog Kraju. - Przecież nie było i nie będzie żadnych istotnych ryzyk związanych z poszukiwaniem na tak dużych głębokościach, jak formacja łupkowa. Przypomnę, że to jest poniżej 3 km pod ziemią.

Na razie zakończyły się pomiary stanu zerowego. W niektórych przypadkach znane są już wstępne wyniki po odwiertach. Jak zapewnia wiceminister środowiska, nie wykazały one żadnych niepokojących skutków dla środowiska. Badania przebiegają wolniej niż zakładał wstępny plan resortu, według którego do końca tego roku miały być znane całościowe wyniki. Woźniak przekonuje, że lepiej poczekać z publikacją wyników, niż przedstawiać niekompletne. Opóźnienie wynika m.in. z wolniejszego tempa inwestycji firm.

- Firmy z nami współpracują na zasadach dobrowolnych. To jest dyktowane tempem prac inwestycyjnych prowadzonych przez same firmy. Jeśli najpierw planują wiercenie w lutym, a ostatecznie wykonują je we wrześniu, to my nie mamy co badać i czekamy spokojnie od lutego do września - zaznacza Główny Geolog Kraju. - Dokładnej daty nie podam, ale to będzie prawdopodobnie dopiero 2015 rok, kiedy wszystkie badania się skończą.

MŚ prowadzi badania z własnej inicjatywy, a nie z uwagi na propozycje Komisji Europejskiej, które zmierzają w stronę znacznego zaostrzenia wymagań środowiskowych przy poszukiwaniu i wydobywaniu gazu łupkowego. Piotr Woźniak podkreśla, że w Polsce nie ma potrzeby przekonywania opinii publicznej o korzyściach z wydobycia gazu łupkowego, bo poparcie społeczne przekracza 70 proc.

Liczy jednak, że pozytywne wyniki badań prowadzonych w Polsce, przekonają decydentów unijnych o małym ryzyku związanym z wydobyciem gazu łupkowego. Do tej pory brakuje takich danych - większość badań była prowadzonych w Stanach Zjednoczonych, gdzie warunki geologiczne są całkowicie odmienne. Polska przeprowadza takie badania jako pierwsza w Europie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie trzeba wychodzić w upał. ZUS przypomina o e-wizycie

Zamiast wychodzić z domu podczas fali upałów, by skonsultować się z ekspertem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, można wybrać bezpieczną i wygodną rozmowę online – przypominają w ZUS. E-wizyta pozwala na kontakt z doradcą z każdego miejsca na świecie, wystarczy smartfon lub komputer z kamerą i dostęp do internetu.

5 sierpnia ostatni dzień. Nasze dokumenty mogą stracić ważność

Ministerstwo cyfryzacji przypomina użytkownikom aplikacji mObywatel o aktualizacji certyfikatów dokumentów. Termin mija 5 sierpnia.

Druga edycja TAURON Biegu Nowej Energii w Parku Śląskim. Będą biegi, nordic walking i atrakcje dla rodzin

TAURON Bieg Nowej Energii wraca do Parku Śląskiego. Druga edycja wydarzenia odbędzie się 26 września 2026 r. i ponownie połączy bieganie, nordic walking oraz rodzinny wypoczynek w jednej z najbardziej rozpoznawalnych przestrzeni rekreacyjnych w regionie.

Na farmach fotowoltaicznych pasą się owce. Pracują zamiast kosiarek

Około 200 owiec pomaga utrzymać odpowiednią wysokość roślinności na farmach fotowoltaicznych Eurowind Energy w województwie wielkopolskim. Rozwiązanie umożliwia równoległe wykorzystanie terenów do produkcji energii odnawialnej i działalności rolniczej.