Wydarzenie połączy środowiska nauki, przemysłu i administracji wokół najważniejszych wyzwań

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Prof. inż. Stanisław Prusek będzie jednym z uczestników VI Polskiego Kongresu Górniczego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Już w przyszłym tygodniu, od 24 do 26 września, Lublin stanie się górniczą stolicą Polski. VI Polski Kongres Górniczy odbywać się będzie w przełomowym momencie dla całego sektora wydobywczego. Trwająca transformacja energetyczna, rozwój technologii zeroemisyjnych oraz rosnące zapotrzebowanie na strategiczne surowce mineralne — w tym krytyczne — wymagają nowego spojrzenia na rolę górnictwa w Polsce i Europie.

Organizatorzy zapowiadają m.in. prezentację Deklaracji Lubelskiej 2050 – wspólnego dokumentu środowiska górniczego na rzecz krajowej suwerenności surowcowej i odpowiedzialnej transformacji.

- To właśnie na Lubelszczyźnie, w miejscu dawnych marzeń o „drugim Śląsku”, powstała kopalnia Bogdanka – dziś symbol efektywności, innowacyjności i odpowiedzialności społecznej. Z satysfakcją przyjęliśmy wiadomość, że tegoroczna edycja Kongresu zostanie połączona z obchodami 50-lecia rozpoczęcia budowy kopalni. To doskonały moment, by spojrzeć zarówno w przeszłość, jak i przyszłość polskiego górnictwa. To również odpowiedni czas dla dyskusji na temat naszej polityki surowcowej i energetycznej, jak również sprawiedliwej transformacji sektora węglowego – zwraca uwagę prof. inż. Stanisław Prusek, prezes zarządu Stowarzyszenia Polskiego Komitetu Światowego Kongresu Górniczego, przypominając, że hasło Kongresu „GórnictwoPL-2050” nie jest przypadkowe.

- Dobrze oddaje ono skalę wyzwań, z jakimi mierzy się nasz sektor – w kraju, w Europie i w świecie. Potrzebujemy dziś wspólnej refleksji, współpracy środowisk oraz odwagi w proponowaniu rozwiązań, które pozwolą przemysłowi wydobywczemu funkcjonować w realiach transformacji energetycznej, cyfrowej i środowiskowej. Jako Stowarzyszenie Polskiego Komitetu Światowego Kongresu Górniczego traktujemy ten Kongres nie tylko jako najważniejsze forum debaty branżowej w kraju, ale też jako etap przygotowań do udziału polskich ośrodków naukowo-badawczych i przemysłowych w Światowym Kongresie Górniczym w Limie w Peru w 2026 r. Wierzę, że VI PKG będzie miejscem, gdzie powstaną wystąpienia, idee i propozycje, które godnie reprezentować będą polskie górnictwo na forum światowym. Kongresy górnicze – zarówno te krajowe, jak i światowe – są czymś więcej niż tylko zbiorem referatów i prezentacji. To miejsca spotkań pokoleń: ludzi z kopalń, ośrodków naukowych, czy też instytucji państwowych i samorządowych. To przestrzeń wymiany doświadczeń i budowania wspólnoty ludzi, dla których słowo „górnictwo” wciąż znaczy odpowiedzialność – za bezpieczeństwo energetyczne kraju, za pracowników oraz za środowisko - akcentuje.

- Z całego serca zapraszam Państwa do udziału w tym wyjątkowym wydarzeniu. Spotkajmy się w Lublinie – w sercu Lubelszczyzny, w sąsiedztwie Bogdanki – by wspólnie stworzyć głos polskiego górnictwa prezentowany podczas Światowego Kongresu w Limie – podkreśla prof. inż. Stanisław Prusek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.