Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Wybuch wojny w Ukrainie przyćmił jego radość z ostatnich sukcesów odnoszonych na macie

Dobosz sebastian

fot: arc. domowe S. Dobosza

Sebastian Dobosz triumfuje na macie w Rzymie

fot: arc. domowe S. Dobosza

Sebastian Dobosz, przodowy, a zarazem ratownik górniczy z kopalni Budryk (JSW), ma na swym koncie kolejny sukces. Z Mistrzostw Europy w brazylijskim jiu-jitsu, które rozegrano w lutym w Rzymie, przywiózł dwa kolejne krążki: złoty i brązowy.

Ostatnie cztery miesiące były dla ratownika z ornontowickiej kopalni bardzo pracowite. Każdego dnia intensywnie trenował do późnych godzin wieczornych na macie w macierzystym Academia Gorila Rybnik.

– Trener Robert Henek poświęcał mi więcej uwagi, wychwytywał błędy i razem je korygowaliśmy. Przed samym wyjazdem do Rzymu powiedział: „Medal to tylko dodatek, ważne, żebyś nie stracił wiary w siebie i stoczył dobre walki”. Wiedziałem, że muszę dać z siebie wszystko – wspomina Sebastian Dobosz.

Jak sam przyznaje, przed każdą walką towarzyszy mu mocny stres, który z trudem opanowuje.

Turniej w stolicy Włoch
– Nigdy nie czuję się pewny wygranej, ale już po 30 sekundach walki jestem w stanie określić poziom przeciwnika i taktykę, jaką przyjął. To bardzo mi pomaga. W lutym, w Rzymie też tak było – dodaje.

Turniej w stolicy Włoch rozpoczął się 16 lutego. Dzień później na matę wyszedł „mocny człowiek z Budryka”. Wystartował w kategorii Master 2 -100,5 kg z niebieskim pasem. Łatwo nie było. Miał do pokonania dwóch rywali.

– Pierwszą walkę wygrałem z zawodnikiem Ukrainy, z klubu Atos Jiu-Jitsu, Rusłanem Butrenką. W trakcie pojedynku udało mi się zastosować duszenie kołnierzowe i rywal został poddany. Drugą walkę wygrałem na punkty 6:2 z Grekiem Vlasiosem Stratakisem, zawodnikiem klubu Faz Forca. I tak zdobyłem złoty medal. Zdecydowałem się jeszcze wystąpić w kategorii Open, czyli wszystkich wygranych niebieskich pasów z kategorii wagowej, od najlżejszych do najcięższych. Wszystko mi się ładnie poukładało, ale drugiego pojedynku nie byłem w stanie wygrać. Byłem już zmęczony i tym razem musiałem zadowolić się brązowym medalem – relacjonuje dalej Sebastian Dobosz.

Sukcesy w Rzymie potwierdzają wysoki poziom wyszkolenia zawodnika z Ornontowic. Przypomnijmy, że w ub.r. w marcu zdobył on złoty medal w Grand Prix Polski w kategorii Master -100,5 kg. W maju powtórzył ten wyczyn startując w kategorii Masters -100 kg. Z I Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Tarnowie Podgórnym przywiózł brąz wywalczony w kategorii Adult -100 kg. W czerwcu zdobył złoto w kategorii Masters 2 (średnio zaawansowany) 100 kg na Mistrzostwach Polski ADCC. We wrześniu z kolei stanął na najwyższym stopniu podium w kategorii Masters 1 (niebieskie pasy) na XVIII Pucharze Polski w BJJ w Koninie. W grudniu ponownie wywalczył brązowy krążek w kategorii Master 1 (średnio zaawansowany) 100 kg podczas zawodów o Puchar Polski ADCC. W międzyczasie odbył serię przygotowań na obozach sportowych: Mocne Chłopy w Wałczu, Leglock w Mielnie i Berserkers w Karpaczu. W listopadzie szkolił się w Hiszpanii na obozie Leglock. Jeszcze w styczniu br. wziął udział w obozie przygotowawczym „Mocne Chłopy w Wałczu”. Ogrom pracy przyniósł wymarzony sukces.

Teraz czas na pomoc
– Po powrocie z Rzymu żona Kamila przywitała mnie domowym tortem. Bez jej pomocy nie dałbym rady połączyć tego wszystkiego w jedną całość, pracy ze sportem i rodziną. To ona zajmuje się domem i naszymi córkami. Znosiła moje humory, przygotowywała mi kalorycznie wyliczone posiłki. Od czasu do czasu jej ciasteczka łagodziły mój stres. Żona uwielbia gotować i piec różności. No i bardzo ważna sprawa, otóż w październiku 2021 r. urodziła nam się piąta córeczka – Adrianna. Mamy ich teraz pięć: Amelię, Aurelię, Alicję, Anastazję i Adriannę. Wszystkie na „A”. Aurelia trenuje brazylijskie jiu-jitsu już 3. rok. Poszła w ślady taty i jestem z tego dumny. Oczywiście wszystkie moje dziewczyny miały możliwość oglądania moich walk na żywo. Bardzo to przeżywały, trzymały kciuki, a jak wygrałem, skakały z radości. Dziękuję też moim kolegom, ratownikom górniczym, górnikom oraz kierownikom z pracy za dobre słowo i wsparcie, za wiadomości i telefony. Jeszcze teraz, gdy zjeżdżam na dół, otrzymuję gratulacje od załogi. To miłe i budujące – opowiada z właściwym sobie entuzjazmem sportowiec z Budryka.

Jego postawa doceniona została zarówno przez dyrekcję kopalni, jak i związki zawodowe, w tym ZZ Ratowników Górniczych oraz Solidarność.

Radości z osiągnięć swojego wychowanka nie krył także trener Robert Henek.

– Trafił mi się niezwykle uzdolniony wychowanek. Upór, samozaparcie, wytrwały trening i pozytywne myślenie – to są te podstawowe czynniki, które prowadzą go do kolejnych sukcesów – skomentował ostatnie występy swego podopiecznego.

Warto wspomnieć, że Sebastian Dobosz pracuje jako przodowy w oddziale GRP-3. Jest również czynnym ratownikiem górniczym. Podczas pandemii COVID-19 był oddelegowany do pracy w szpitalach tymczasowych w Katowicach i Raciborzu.

– Pierwszy raz w życiu zmierzyłem się ze śmiercią innych. To, czego się naoglądałem, zostanie w mojej głowie do końca życia. Mówi się, że prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze, a ja płakałem tam jak małe dziecko. Wybuch wojny na Ukrainie przyćmił moją radość z ostatnich sukcesów. Znalazłem gdzieś kontakt do Rusłana Butrenki, tego, z którym wygrałem pierwszą walkę w Rzymie. Mieszka we Lwowie. Powiedział, że na razie są bezpieczni, że jak coś, to będzie w kontakcie z nami. Mam nadzieję, że Ukraińcy zrobią wszystko, aby wygrać tę ohydną wojnę rozpętaną przez Putina i sytuacja wróci do normy. A na razie wspólnie ze znajomymi organizujemy dla nich pomoc. A poza tym trenuję wytrwale, już planuję kolejne występy i uczę się angielskiego – podsumowuje Sebastian Dobosz, spiesząc na kolejny trening.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.