Wybuch na platformie wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej - 12 zaginionych

Deepwater horizon straz reuters

fot: PAP

Pożar na platformie wiertniczej Deepwater Horizon (widok ze śmigłowca straży przybrzeżnej)

fot: PAP

Co najmniej 12 osób jest poszukiwanych po wybuchu na amerykańskiej platformie wydobywczej w Zatoce Meksykańskiej. - Jest co najmniej siedmiu rannych - informuje straż przybrzeżna USA. Na razie nie podaje nazwisk.

Do wybuchu doszło we wtorek około godz. 10 (czasu miejscowego). Platforma leży ok. 80 km na południowy wschód od miasta Wenecja w Luizjanie. Nie ustalono jeszcze, co było przyczyną eksplozji.

- Ognień jest bardzo duży i nie wiemy kiedy uda nam się go ugasić - relacjonował rzecznik straży przybrzeżnej Mike O'Berry.

Pracowników, których według słów O'Berry'ego w chwili eksplozji było na platformie 126 - ewakuowano: - Mam nadzieję, że wszyscy są w łodziach - dodał.

Statki i śmigłowce straży przybrzeżnej rozpoczęły akcję poszukiwawczą.

Rannych jest - według straży przybrzeżnej - 7 osób. Trzem z nich została udzielona pomoc od razu na lotnisku straży przybrzeżnej, dwóch pogotowie lotnicze przetransportowało do szpitala w Nowym Orleanie, a pozostali polecieli do Centrum Urazów w Mobile.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.