Wybory z górnictwem w tle

fot: Antonina Krawczyk/ARC

Amerykańska administracja chce uniknąć zobowiązań, które potem mogą ich zmusić do nieracjonalnych działań, tłumaczą eksperci stanowisko Waszyngtonu w negocjacjach globalnego porozumienia klimatycznego

fot: Antonina Krawczyk/ARC

Węgiel i górnictwo mogą w dużym stopniu przesądzić o wyniku listopadowych wyborów prezydenckich w USA. Konkurenci do Białego Domu już teraz ostro poróżnili się i prezentują diametralnie różne podejścia do przemysłu wydobywczego i polityki klimatycznej.

Spór rozgorzał na tle najgłębszej w historii USA zapaści cen surowców energetycznych. Do niedawna Amerykanie zasypywali nadwyżkami swojego węgla m.in. Europę, okazuje się jednak, że kryzys drastycznie i, co gorsza, trwale zdziesiątkował wydobycie. Spadło do poziomu sprzed 35 lat, kiedy w USA górnicy prowadzili gigantyczny strajk.

- Gdy po raz ostatni produkcja węgla była w USA tak niska jak obecnie, Donald Trump właśnie zaczynał handlować nieruchomościami, Ronalda Reagana zaprzysiężono na prezydenta, a film pt. "Zwyczajni ludzie" dostał Oscara - ironizuje Andrew Topf w raporcie o spadku wydobycia na łamach mining.com.

Według danych federalnego Urzędu Informacji Energetycznej w pierwszym kwartale 2016 r. produkcja węgla w USA wyniosła tylko 173 mln t.

Winna zima i zapasy
W poszukiwaniach winnego pierwsze podejrzenia przyciąga bardzo ciepła zima, gdy Amerykanie prawie nie palili w piecach.

- Ponadprzeciętne temperatury zimą 2015/16 są kluczowa przyczyną spadku produkcji węgla w pierwszych trzech miesiącach tego roku. W ostatnim kwartale zeszłego roku elektrownie zaopatrzyły się w większe ilości paliwa, niż były im potrzebne, gromadząc na zwałach rezerwę 30,84 mln t węgla, czyli największą nadwyżkę w historii notowań zapasów - ogłosiły władze na początku czerwca tego roku.

Istnieją też inne przyczyny: jedną z podstawowych jest "pogorszenie się warunków rynkowych dla przedsiębiorstw górniczych". To eufemizm na określenie drastycznie niskich cen węgla i konkurencję ze strony gazu ziemnego i OZE.

Zagłębia w zaniku
Najgorzej wśród regionów USA wypadło zagłębie Powder River, gdzie kwartalne wydobycie sięgnęło 69 mln t (najmniej od 1995 r.). W Teksasie, Michigan, Illinois i Oklahomie, które łącznie wypełniają 40 proc. amerykańskiego rynku węgla, popyt spadł do 19 mln t w I kw., gdy jeszcze rok wcześniej wynosił 37 mln t.

W styczniu ilość węgla zużytego przez energetykę zawodową w USA osiągnęła minimum z ostatnich 45 lat. Z węgla wytwarzano poniżej 100 mln MWh miesięcznie. W tym samym czasie mocno przybywało prądu powstającego ze spalania gazu ziemnego dzięki malejącym cenom gazu łupkowego w USA.

Równocześnie z kryzysem cen paliw administracja Obamy zabrała się za redukowanie emisji z elektrowni opalanych węglem, co doprowadziło wielu producentów na skraj bankructwa (łącznie z takimi potentatami jak Peabody Energy, największa na świecie prywatna kompania węglowa). Rosnące w sektorze energetycznym bezrobocie tworzy niechybne pole bitwy, na którym spotkają się w wyborach prezydenckich kandydatka Demokratów Hilary Clinton i nominat Republikanów Donald Trump, którzy obiecują pomóc zwalnianym górnikom.

Trump unieważni umowy klimatyczne
Podczas majowego przemówienia w Północnej Dakocie Trump karcił obecną administrację za przeregulowanie przemysłu. Stwierdził, że władze muszą "zejść przemysłowi z drogi". Trump zapowiedział - pisze mining.com - że gdy zostanie wybrany na prezydenta USA, odwoła wszystkie działania administracji niszczące miejsca pracy, uratuje górnictwo węglowe, przywróci odrzucony przez Obamę projekt budowy rurociągu naftowego XL Keystone (czwarta faza magistrali naftowej z Alberty w Kanadzie do Houston i Port Arthur na południowym wybrzeżu USA), a także unieważni zgodę USA pod porozumieniem klimatycznym COP21 z Paryża.

Hilary Clinton skierowała z kolei swoją krytykę w stronę kompanii węglowych za "unikanie odpowiedzialności" i niepłacenie zwalnianym górnikom odpraw na ochronę zdrowia podczas postępowań upadłościowych. Clinton zapowiedziała też, że wyda jako prezydent USA ponad 30 mld dolarów na rewitalizację gmin górniczych uzależnionych ekonomicznie od wydobycia węgla, co ma być częścią jej szerszego programu promocji czystej energii. Mining.com podkreśla jednak, że Clintom przepadła w oczach wyborców z regionów górniczych, gdy w jednym z wystąpień telewizyjnych stwierdziła, że górników i firmy węglowe należy raz na zawsze wyrugować z gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.