Wyborcza: ciąć płace albo kopalnie
fot: Andrzej Bęben/ARC
"Górnicy usłyszeli, że PGG może powstać bez cięć górniczych wynagrodzeń, jednak nie w takim kształcie jak zakładano" - relacjonuje gazeta
fot: Andrzej Bęben/ARC
Rząd dał górniczym związkom w Kompanii Węglowej alternatywę: albo cięcie płac, albo zamknięcie kopalń. Jeśli nie zgodzą się na obniżkę, to w nowej spółce będzie miejsce tylko dla siedmiu najlepszych kopalń z jedenastu - pisze środowa "Gazeta Wyborcza".
W trakcie niedawnego spotkania, na którym zarząd Kompanii Węglowej przedstawił założenia planu techniczno-ekonomicznego Polskiej Grupy Górniczej (PGG) na lata 2016-17, poinformowano, że PGG ma powstać na początku maja.
"Górnicza spółka jest pod ścianą i jak najszybciej musi pokazać potencjalnym inwestorom, że ma siłę i możliwości wewnętrznej restrukturyzacji. To właśnie dlatego dzień po spotkaniu ze związkowcami zarząd Kompanii poinformował o wypowiedzeniu umowy z 17 lipca zeszłego roku, które gwarantowało niezmienność warunków zatrudnienia w mającej powstać nowej spółce. Na wynegocjowanie nowych związkowcy mieli mieć maksymalnie rok od momentu powołania spółki. Wypowiadając umowę, zarząd spółki chce sobie otworzyć drogę do jak najszybszych zmian w sposobie wynagradzania górników" - pisze Jacek Madeja w artykule "Ciąć płace albo kopalnie, czyli niespodziewany spór górników z rządem"
Nowa spółka będzie złożona z 11 kopalń obecnej Kompanii Węglowej. W jej tworzenie mają się zaangażować państwowe spółki, które mają wyłożyć niemal 12 mld złotych - czytamy w artykule.
"Górnicy usłyszeli, że PGG może powstać bez cięć górniczych wynagrodzeń, jednak nie w takim kształcie jak zakładano" - relacjonuje gazeta. Spółka musiałby powstać z siedmiu najlepszych kopalń, a cztery najgorsze musiałyby odpaść - wyjaśnia autor.
Rozmowy związkowców górniczych z rządem będą kontynuowane - podsumowuje dziennik.