Wyboista droga do „konstytucji” górniczej

Od kwietnia nad osiągnięciem kompromisowych zapisów tak zwanej „konstytucji” górniczej pracuje 11–osobowa sejmowa podkomisja.

Projekt rządowy, po dwóch latach przygotowań, trafił do Sejmu i podczas pierwszego czytania wzbudził tak dużo kontrowersji, że trzeba było powołać poselskie gremium do ich złagodzenia. Niestety, końca dialogu nie widać, wciąż pojawiają się nowe rozbieżności.

Projekt rządowy ustawy wraz z rozporządzeniami wykonawczymi miał 1200 stron. Podczas prac sejmowej podkomisji ds. nowej ustawy Prawo geologiczne i górnicze zgłoszono aż 200 poprawek. Nie ma już nadziei, że do końca października zostaną one przegłosowane w komisji. Trudno zatem przewidzieć, kiedy projekt ustawy trafi ponownie pod obrady Sejmu. A Polska, jako kraj członkowski Unii Europejskiej, jest zobowiązana do stycznia 2010 roku dostosować przepisy do unijnych regulacji w zakresie poszukiwania węglowodorów (tj. ropy i gazu).

Najtrudniejsze ciągle przed komisją

– Pogrupowałem około 200 zgłoszonych poprawek, podpisanych przez co najmniej trzech posłów. Na posiedzeniach podkomisji, których odbyło się już 12, pracujemy nad tymi poprawkami – oraz ich konsekwencjami – które wzbudzają najmniej wątpliwości posłów. Do pozostałych – zwracamy się o ekspertyzy. A zatem najtrudniejsze przed nami. Ostatnio przegłosowaliśmy, że na obecnym etapie prac uczestniczy w nich tylko strona rządowa i posłowie. Wysłuchaliśmy opinii ponad 30 stron, w tym samorządu terytorialnego, przedstawicieli pracodawców różnych branż górniczych (węgla, miedzi, soli, surowców skalnych, żwiru i piasków) oraz związków zawodowych. Często wypowiedzi były emocjonalne, wskazujące na problem lecz nie sugerujące pozytywnego rozwiązania w postaci nowego zapisu ustawowego – powiedział „Trybunie Górniczej” Jan Rzymełka (PO), przewodniczący sejmowej podkomisji ds. nowej ustawy Prawo geologiczne i górnicze.

Niewykluczone (jeśli podkomisja nie wypracuje kompromisu), że projekt ustawy skierowany zostanie ponownie do rządu. Przedmiotem ostrych sporów są konsekwencje wynikające z nowych definicji górniczo–geologicznych.

– Propozycje rządowe zmniejszają dochody gmin górniczych, a poprawki je zwiększają. Kwestie opodatkowania wyrobisk górniczych, urządzeń i instalacji należałoby ustawowo określać dopiero po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Bowiem rozstrzygnięcia – jak daleko w głąb ziemi sięga władztwo podatkowe gmin, czy Prawo budowlane stosuje się do urządzeń i instalacji we wnętrzu ziemi – są natury konstytucyjnej. Ostatnio dotarły do mnie sygnały z niektórych gmin miedziowych, że proponują nowe rozwiązania, wykraczające poza obecną konstytucję, dotyczące władztwa we wnętrzu ziemi. Nie kończą się także wątpliwości w zakresie regulacji tak zwanych szkód górniczych – wylicza poseł Jan Rzymełka (PO).

Grzech zaniechania


Z dyskusji nad projektem nowej ustawy ujawniło się, jak wielkim błędem było niezmienianie, niedopasowywanie przez kilkanaście lat prawa górniczego do zachodzących przemian gospodarczych, własnościowych i politycznych. Wszyscy posłowie, pracując nad „konstytucją górniczą”, mają większe lub mniejsze wątpliwości przy podejmowaniu decyzji dotyczących brzmienia przyszłej ustawy.

– Gdy pracowaliśmy nad artykułem 28 projektu ustawy, okazało się, że wynika z niego zobowiązanie właściciela nieruchomości do usuwania skutków szkód górniczych, gdy firma górnicza przestała istnieć i nie ma jej pełnomocnika. Mający niewielkie dochody z dzierżawy właściciel gruntu, miałby ponosić wielomilionowe wydatki na rekultywację pogórniczego terenu. To byłoby przerzucenie odpowiedzialności – mówiła nam poseł Danuta Pietraszewska (PO)

Powołana z trzech komisji sejmowych (gospodarki, ochrony środowiska i zasobów naturalnych oraz samorządu terytorialnego) podkomisja ds. nowej ustawy prawo geologiczne i górnicze, ma już mało czasu. Oby się nie okazało, że powierzono posłom zadanie przekraczające ich możliwości. Pesymiści przepowiadali, że projekt utknie w podkomisji i zostanie rozszarpany w kampanii politycznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.