Prof. Marek Szczepański był autorem wielu książek, opracowań i badań z dziedziny socjologii

fot: Jarosław Galusek/ARC

Prof. Marka Szczepańskiego zapamiętaliśmy również jako wielkiego patriotę, który nie wstydził się śląskości

fot: Jarosław Galusek/ARC

Był wyjątkowy, w tym co robił i o czym pisał. My, dziennikarze Trybuny Górniczej i portalu netTG.pl Gospodarka-Ludzie często prosiliśmy go o komentarze do różnych wydarzeń w górnictwie. Nigdy nie odmawiał. Był ogromnym autorytetem, nie tylko w środowisku naukowców. Prof. Marek Szczepański nie żyje. Ta wiadomość dotarła do nas w środowy, 11 października, wieczór i napełniła wszystkich wielkim żalem.

Prof. Marek Szczepański, wybitny naukowiec, socjolog i nauczyciel akademicki, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Śląskiego, członek-korespondent Polskiej Akademii Nauk był autorem wielu książek, opracowań i badań z dziedziny socjologii. Ogromną popularność przyniosła mu książka „Opel z górniczym pióropuszem”, w której poddał analizie restrukturyzację ówczesnego województwa katowickiego i jej społeczne uwarunkowania. Opisał w niej losy  górników zachęconych wysokimi od prawami pieniężnymi, którzy postanowili rozstać się ze swoją dotychczasowa pracą. Przestrzegał przed kolejną nieprzemyślaną restrukturyzacją górnictwa na Górnym Śląsku.

Miał własne spojrzenie na obronę górnictwa i zaciekle go bronił. Przekonywał, że należy zdefiniować trwale nierentowne kopalnie ciągnące spółki węglowe w dół oraz kopalnie, które mogłyby w stanie uśpienia dotrwać do kolejnej koniunktury na rynku węgla. Już przed dwudziestu laty ostrzegał, że górnictwo czeka długi i żmudny proces przemian. Podkreślał, iż najważniejsi będą w tym procesie odpowiednio przygotowani ludzie, znający problemy branży, a nie „wysyłający sprzeczne ze sobą sygnały”.

„Górnictwo potrzebuje fachowców, w tym doświadczonych osób znających doskonale problemy tej branży, jak również sprawnych handlowców, doskonałych prawników. Trzeba do tej branży wpuścić świeżej krwi” – apelował.

Kiedy równo osiem lat temu, przed wyborami parlamentarnymi pytaliśmy go, czy spodziewa się szybkiego uporządkowania spraw w górnictwie, odparł:

„Właśnie, że się nie spodziewam. Szkopuł w tym, że właścicielem jest tu państwo. Zbliżają się wybory, więc górnictwo będzie pudrowane, a nie reformowane. Nie mam, co do tego żadnych złudzeń. Żadne strategiczne decyzje nie zapadną przed wyborami, bo tak jak już u nas jest. Liczę jednak na to, że zwycięskie ugrupowanie, jakiekolwiek ono będzie, podejmie trud radykalnej reformy branży, jeśli nie będzie już na to za późno.". 

Był także gorącym zwolennikiem hołdowania górniczym tradycjom.

„Górnictwo stanowi cząstkę naszej kultury. Należy bezwzględnie przywrócić prestiż tej profesji. Jest to ciężki, wyniszczający zawód, jakże symboliczny dla tegoż regionu. Nie należy go w żadnym wypadku traktować z nonszalancją. Pamiętajmy o historii górnictwa i związanych z nią wartościach, w tym również o przywilejach, talonach, tanich wczasach i medalach dla mam górników. Pochylmy przed górnictwem i górnikami głowy, nie wykreślajmy ich z naszej historii, a nade wszystko pamiętajmy, że górnictwo jeszcze przez trzy, cztery dekady będzie dawało chleb tysiącom ludzi”- zapewniał.

Prof. Marka Szczepańskiego zapamiętaliśmy również jako wielkiego patriotę, który nie wstydził się śląskości.

„Co się zaś tyczy regionalizmu, to pod tym hasłem rozumiemy przekazanie części władzy gospodarczej, politycznej i finansowej z Warszawy do poszczególnych regionów" – wyjaśniał w wywiadzie dla TG.

„Województwa powinny być większe i silniejsze gospodarczo. Regionalizacja w tym rozumieniu znaczy więc tyle, co decentralizacja władzy. Kiedy mówimy o regionalizacji na Górnym Śląsku, odwołujemy się do ważnych instytucji, które wyznaczały regionalizację w okresie międzywojennym: sejmiku śląskiego i skarbu śląskiego, a nade wszystko zaś do czegoś, co nazywało się tangentą i określało wielkość podatków zatrzymywanych na miejscu, a nie odprowadzanych do skarbu państwa. Regionalizm wreszcie oznacza pewien stan ducha, stan tożsamości pewnej grupy ludzi skupionych na pewnym terytorium, czujących wspólnotę terytorialną, pewne poczucie odrębności od innych, poczucie odrębności językowej - mam tu na myśli gwarę, a ponadto mających poczucie odrębności historycznej" – podkreślał.

Prof. Marek Szczepański pozostawił po sobie pustkę, którą trudno będzie zapełnić.

Źródła cytatów: Trybuna Górnicza, nettg.pl Gospodarka-Ludzie, wnp

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.