Wulkany schładzają klimat

fot: Pixabay.com

Gazy wyrzucane przez wulkan do stratosfery okrążają glob ziemski, powodują one spadek temperatury na całej Ziemi

fot: Pixabay.com

Media na całym świecie odnotowały w sobotę informację o wybuchu położonego na Pacyfiku podwodnego wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai na wyspie Tonga. Jego gwałtowność była od dawna niespotykana wśród współczesnych tego rodzaju zjawisk wulkanicznych. Słyszana była w Nowej Zelandii, która znajduje się ok. 2000 km od wspomnianego wulkanu.

Niewielka wyspa o powierzchni 748 km2, w całości została pokryta warstwą drobnych kamieni i popiołu. Jak podaje Tonga Geological Servis, spektakularna eksplozja miała miejsce w piątek o godzinie 15:14 UTC (uniwersalny czas koordynowany), charakteryzująca się ciemnymi i gęstymi masami materiału piroklastycznego i prądami okrążającymi ziemię znanymi jako przepięcia podstawowe, typowymi oznakami erupcji surtseyan i phreatomagmatic.

Coraz większy i gęsty pióropusz wyrzucił popiół na wysokość 17 km. Satelitarne pomiary stężenia SO2 w atmosferze pokazują, że imponująca jego emisja wyniosła około 50 000 ton. Istotne jest dotarcie produktów wulkanicznych do stratosfery, która rozpoczyna się na wysokości ok. 10 km. Wyrzucone przez wulkan tlenki siarki reagując z tlenem i wodą, tworzą kropelki aerozolu kwasu siarkowego, które rozpraszają światło Słońca z powrotem w przestrzeń kosmiczną.

Ponieważ gazy wyrzucane przez wulkan do stratosfery okrążają glob ziemski, powodują one spadek temperatury na całej Ziemi. Drugi sposób oddziaływania wulkanu na spadek temperatury w atmosferze wynika z dotarcia do stratosfery gorących gazów. Ponieważ temperatura w stratosferze jest stała w granicach minus 55 stopni Celsjusza, w wyniku tego następuje ich inwersja i wtłoczenie do atmosfery zimnego powietrza. Jest to jeden z powodów, dla którego na niektóre części naszego globu, spływa powietrze o ekstremalnie niskich temperaturach.

Jest wielce prawdopodobne, że wspomniane wyżej procesy obniżenia w tym roku temperatury w atmosferze, nastąpią prawdopodobnie z tego właśnie powodu. O ile ten spadek temperatur zachodzi w sposób długotrwały, to destrukcyjne wybuchy podwodnych wulkanów wywołują natychmiastowe zagrożenie związane z wysoką falą tsunami.

Media podają, że po wybuchu wulkanu na Tonga, potężne fale uderzyły w sobotę w wyspę, wdzierając się w głąb lądu, docierając do stolicy Nuku'alofa i zalewając domy i ludzi.

Poszczególne stacje klimatyczne podały, że fala tsunami osiągneła wysokość 0,8 - 1,2 m. Pozornie nie jest to wiele. Na pełnym morzu porusza się ona z wielką prędkością (do 900 km/h), co może być nawet niezauważone, ponieważ długość tych fal dochodzi do kilkuset kilometrów, a ich wysokość nie przekracza kilkudziesięciu centymetrów. Kiedy jednak fala ta dociera do szelfu kontynentalnego, nagle złamuje się napotykając opór i jej wysokość rośnie wtedy dziesięciokrotnie lub więcej, siejąc spustoszenie na wybrzeżach do których dociera.

Na razie nie ma informacji o ofiarach spowodowanych wybuchem tego wulkanu i związaną z nim falą tsunami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.