Wulkaniczna korekta zmian klimatycznych

1691401555 volcano 3779159 1280

fot: pixabay

Erupcja wulkanu Tonga Hunga była prawdopodobnie najbardziej wybuchowym wydarzeniem współczesnej ery obserwacyjnej

fot: pixabay

Nikt nie kwestionuje zachodzących zmian klimatycznych. Natomiast trwa spór o ich przyczyny. Jedną z nich ma być skokowy i nieregularny wpływ na klimat erupcji wulkanicznych. Jest to o tyle uzasadnione, że klasyka nauk o ziemi od dawna im właśnie przypisuje powstanie istniejącej atmosfery, której początki sięgają okresu z przed 4 miliardów lat, kiedy nasz glob rozpoczął kształtowanie swojego istnienia w kosmosie. Obecnie, wobec dominującej roli ludzi na świecie, im przypisuje się decydujący wpływ na owe zmiany. Jest on niewątpliwie znaczący, jednak siła i gwałtowność nieprzewidywalnych reakcji wulkanicznych przypomina o ich roli w kształtowaniu atmosfery i zmian pogodowych.

Na podobne aspekty tych zmian zwróciła uwagę grupa naukowców skupiona wokół amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Potwierdzają oni, że lipiec tego roku był niezwykłym okresem pogodowym, z wyższymi niż zwykle zapisami temperatury zarówno na lądzie, jak i na morzu. Był to najcieplejszy lipiec od 1979 r. i pod tym względem zrównał się on z marcem 2015 r., który był drugim odchyleniem od normy i najcieplejszym miesiącem dla lądów tropikalnych.

Naukowcy byli zszokowani dramatycznym wzrostem ilości pary wodnej rozprzestrzenionej na całym świecie przez podwodny wulkan Hunga Tonga - Hunga Ha'apai, po jego erupcji 15 stycznia 2022 r. Położony na Oceanie Spokojnym wulkan  w przeciwieństwie do większości innych wulkanów, uwolnił do atmosfery kilka aerozoli, ale nie takich jak pył i popiół, które powodują chwilowe spadki temperatury. 

Dla przykładu w 1815 r. wybuch wulkanu Tambora na wyspie Sumbawa spowodował powszechne ochłodzenie i kolejny „rok bez lata”. Pod tym względem wybuch Tonga był całkiem inny. Specyficzne warunki geologiczne spowodowały, że wyrzucił on w powietrze ogromne ilości przegrzanej wody na wysokość do 50 kilometrów. W grę wchodzą „bezprecedensowe” ilości wody, która w postaci chmur może pozostawać w atmosferze przez kilka lat.

Naukowcy twierdzą, że para wodna jest najpotężniejszym ze wszystkich gazów cieplarnianych, ponieważ w przeciwieństwie do innych zatrzymuje ciepło w szerokim zakresie widma podczerwieni. Stanowi ona około 4 proc. wszystkich gazów atmosferycznych, w porównaniu z 0,04 proc. dwutlenku węgla, ale jej działanie jest stosunkowo krótkotrwałe, ponieważ ponownie wchodzi w naturalny cykl hydrologiczny. Nie mniej jednak para wodna z wulkanu Tonga i związane z nią chmury powodują wzrost temperatury, jak i zaburzenia pogodowe, które będą się utrzymywać.

Wydarzenie to dla naukowców, nie jest całkiem zaskakujące, ponieważ kaldera Hunga Tonga-Hunga Ha'apai znajdowała się przed erupcją 150 m poniżej poziomu morza. Potężny wybuch wyniósł parę wodną na wysokość nawet 53 km!  Korzystając z pomiarów satelitarnych NASA Aura, szacują oni, że nadmiar pary wodnej odpowiada około 10 proc. jej ilości zwykle znajdującej się w stratosferze. Ich wniosek jest taki, że w przeciwieństwie do poprzednich silnych erupcji, to zdarzenie może nie ochłodzić, ale raczej potencjalnie ogrzać powierzchnię ziemi z powodu nadmiaru pary wodnej w atmosferze.

Na tej podstawie ocenia się, że erupcja wulkanu Tonga Hunga była prawdopodobnie najbardziej wybuchowym wydarzeniem współczesnej ery obserwacyjnej, od czasu gdy dokonano jego porównań z erupcją wulkanu Krakatau w 1883 roku

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami