Wujek wypróbował nowy system dyspozytorsko-alarmowy

Od początku roku w kopalni Wujek trwa realizacja projektu pn. Hetman. Obejmuje on wdrożenie nowoczesnego cyfrowego systemu dyspozytorsko-alarmowo-rozgłoszeniowego, przeznaczonego dla podziemnych zakładów górniczych. Wujek jest pierwszą w kraju kopalnią, wdrażającą tak wyrafinowany system. Obecnie znajduje się on w fazie ruchu próbnego, który potrwa do sierpnia.

Hetman działa w oparciu o cyfrową centralę abonencką. Obok podstawowej funkcji, czyli lokalnej i dyspozytorskiej łączności telefonicznej, służy również nadawaniu sygnałów alarmowych i komunikatów dla załogi. Ważnym walorem projektu jest scalenie w jednolity systemów dyspozytorskich obu ruchów zakładu – „Wujek” i „Śląsk”. Przypomnijmy: do końca 2004 r. były to dwie odrębne kopalnie.

Przede wszystkim bezpieczeństwo

Wśród zalet nowego systemu Marek Janus, główny elektryk w Ruchu „Wujek”, przede wszystkim wskazuje na bezpieczeństwo.

– Jedno urządzenie skupia funkcje telefonu i sygnalizatora alarmowego. Może ono pracować w warunkach wszelkich występujących pod ziemią zagrożeń. Posiada również wysoką odporność na działanie wody – tłumaczy Janus.

– Hetman posiada bogaty zestaw funkcji alarmowych. Za jego pośrednictwem możliwe jest przesyłanie komunikatów ostrzegawczych i informacyjnych o rozmaitych zagrożeniach do określonych użytkowników, grup, lub wszystkich aparatów. Pozwala na identyfikowanie stanu aparatów przez cały czas ich pracy oraz rozpoznanie aparatu wywołującego wraz z rodzajem wywołania (alarmowe–zwykłe). Przy współpracy z dodatkowymi modułami możliwa jest pełna wizualizacja wywołujących aparatów na cyfrowej mapie kopalni – informuje Witold Zabochnicki, pracownik dozoru w Oddziale Teletechnicznym „Wujka”.

Wielofunkcyjność nowego systemu zapewnia jego rozwinięta architektura. Składa się na nią serwer dyspozytorsko-alarmowy, stanowiska dyspozytorskie z dotykowymi ekranami, system rejestracji zdarzeń i korespondencji oraz sieć całkowicie nowego typu telefono-sygnalizatorów, spełniających surowe rygory z zakresu iskrobezpieczeństwa.

Widoczny i donośny

Oprócz elementów typowych dla aparatu telefonicznego ostatnie z wymienionych urządzeń posiada dodatkowy akumulator, zapewniający konieczną głośność akustycznych sygnałów alarmowych. W ustawicznie podświetlonej klawiaturze aparatu są przyciski alarmowe oraz bezpośredniego wywołania dyspozytora i awiza. Urządzenie odlicza czas rozmowy na wyświetlaczu i identyfikuje abonenta. Niebywale ważną właściwością telefono-sygnalizatora jest możliwość jego ciągłej kontroli, niezależnie od poprawności odłożenia słuchawki na widełkach. I w takim przypadku dyspozytor nadal zachowuje możliwość wysłania do aparatu wszystkich koniecznych komunikatów oraz sygnałów. Przycisk „alarm” jest aktywny w każdym stadium pracy aparatu, tj. także w trakcie prowadzenia z niego rozmowy.

Niewygórowany koszt

Zarówno przedstawiciele kopalni, jak i zaangażowanej we wdrożenie projektu Hetman gdańskiej firmy „Comonet”, powściągliwie reagują na pytanie o koszt nowego systemu.

– Jest on porównywalny z kosztem urządzeń, jakie były dotąd stosowane w tej klasie sprzętu – twierdzi Krzysztof Brzeski, prezes „Comonetu”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PGG opublikowała pierwszy raport zrównoważonego rozwoju. Firma wskazuje na pracowników, środowisko i sprawiedliwą transformację

Polska Grupa Górnicza S.A. przygotowała pierwsze Sprawozdanie zrównoważonego rozwoju Grupy Kapitałowej za 2025 rok. Dokument ma pokazać, jak działalność największego w Unii Europejskiej producenta węgla kamiennego wpływa na pracowników, lokalne społeczności i środowisko.

Województwo śląskie i japońskie Gifu zacieśniają współpracę

Delegacja japońskiej prefektury Gifu odwiedziła województwo śląskie. Spotkanie partnerów stało się okazją do rozmów o polityce senioralnej oraz możliwościach dalszej współpracy gospodarczej – informuje Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

Spotkanie o tym, jak wygląda fedrowanie pod gminą Marklowice

W KWK ROW ruch Marcel w Radlinie odbyło się posiedzenie zespołu porozumiewawczego dla koordynacji eksploatacji pod terenem gminy Marklowice. Spotkanie miało miejsce 3 listopada.

Skąd o tej porze roku bierze się prąd? W ponad 80 proc. z paliw kopalnych. Rządzi węgiel

81,7 proc. - tyle energii produkowanej było o godz. 9.00 w środę, 4 listopada, z paliw kopalnych. W tym 40,02 proc. z węgla kamiennego, 23,8 proc. z brunatnego i 13,5 proc. z gazu ziemnego. To dane Polskich Sieci Elektroenergetycznych.