WUG wyróżnia górników i ratowników za dzielność

Siltech 6 kaj

fot: Kajetan Berezowski

Sześciu górników z zabrzańskiej kopalni Siltech otrzyma wyróżnienie za swoją postawę w czasie zawału skał stropowych, który miał miejsce 12 kwietnia tego roku

fot: Kajetan Berezowski

Działająca przy Wyższym Urzędzie Górniczym Fundacja im. Wacława Cybulskiego po raz pierwszy przyzna wyróżnienia za dzielność – poinformowała dziś portal nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzeczniczka WUG.


Podczas uroczystości, którą zaplanowano na najbliższy wtorek, 27 kwietnia, otrzyma je w sumie dziewięć osób. Jest wśród nich sześciu górników, którzy wykazali dużą rozwagę w ekstremalnie trudnej sytuacji, podczas akcji ratowniczej w zabrzańskiej kopalni SILTECH. Uniknęli w ten sposób obrażeń, a nawet utraty życia.Wyróżnionych zostanie ponadto trzech ratowników z Okręgowych Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.


Przypomnijmy, że 12 kwietnia w godzinach popołudniowych, w poziomie 248 kopalni SILTECH nastąpił zawał skał stropowych, w wyniku którego uwięzionych zostało sześciu górników.
Cztery zastępy ratowników z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Zabrzu oraz specjaliści z bytomskiej, Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego przez ponad 12 godzin budowali chodnik ratunkowy o długości 11 metrów. W międzyczasie uwięzionym górnikom udało się podać wodę wykorzystując dolny pas przenośnika zgrzebłowego, który nie przestał działać. Powietrze dostarczano im przy pomocy rurociągu przeciwpożarowego.


Ratownicy dotarli do zasypanych rano we wtorek, krótko przed godzina siódmą. Wszyscy cali i zdrowi powrócili do swoich domów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.