WUG: wydatki na bhp duże, wypadkowość nie maleje

fot: Maciej Dorosiński

Wypadkowość związana z utrzymaniem szeroko rozumianych dróg transportowych jest duża i niepokojąca - ocenił dr Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego

fot: Maciej Dorosiński

+5 Zobacz galerię

Galeria
(8 zdjęć)

Podczas rozpoczętej we wtorek, 17 kwietnia, w Wiśle (Śląskie) konferencji "Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie" mówiono o poprawie skuteczności odmetanowania kopalń, ulepszeniu metod ochrony powierzchni przed szkodami, lepszej organizacji podziemnego transportu, prawidłowej profilaktyce pylicy, czyli o zadaniach, na które kładzie nacisk Wyższy Urząd Górniczy.

W dwudniowej konferencji (17-18 kwietnia) uczestniczy ponad 130 specjalistów z kopalń, urzędów górniczych, ośrodków naukowo-badawczych i firm kooperujących z kopalniami. Dyskutują oni o metodach poprawy bezpieczeństwa górników.

Mówiąc o bezpieczeństwie górników na drogach dojścia do miejsc pracy, podkreślano, że wypadki z udziałem przenośników, taśmociągów czy podziemnych kolejek, to najczęstsze przyczyny nieszczęśliwych zdarzeń w kopalniach.

- Dla zmniejszenia liczby wypadków w górnictwie, ten temat jest tak samo ważny i aktualny, jak zwalczanie zagrożenia metanowego. Wypadkowość związana z utrzymaniem szeroko rozumianych dróg transportowych jest duża i niepokojąca - ocenił dr Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, organizatora konferencji.

WUG jest zaniepokojony tym, że na zdecydowane obniżenie liczby tego rodzaju wypadów nie wpływają wydatki na zakup maszyn i urządzeń w spółkach węglowych, które są duże. W ubiegłym roku wynosiły one ponad 1,5 mld zł (160 proc. wydatków w 2011 r.). Nakłady inwestycyjne ogółem, na które składają się nakłady na wyrobiska górnicze i zakup maszyn, sięgnęły w 2011 r. 3,3 mld zł i były o jedną czwartą wyższe niż rok wcześniej.

- Obie te pozycje inwestycyjne są ściśle związane ze zwalczaniem zagrożeń naturalnych i technicznych. Jaki zatem powinien być poziom nakładów inwestycyjnych, aby widoczne były ich konsekwencje w postaci wzrostu produkcji i obniżenia poziomu ryzyka wykonywanych robót? - pytał prezes WUG.

Zwalczanie zagrożenia metanowego jest jednym z kluczowych zadań realizowanych dla poprawy bezpieczeństwa w kopalniach. W opinii nadzoru górniczego, profilaktyka metanowa jest nieefektywna, szczególnie w sytuacji rosnącej ilości metanu wydzielającego się z kopalnianych wyrobisk. W polskich kopalniach ok. 80 proc. wydobywanego węgla, czyli ok. 60 mln ton, pochodzi z pokładów metanowych.

Z danych WUG wynika, że ilość metanu w kopalniach w ostatnich dziesięciu latach wzrosła z 7,3 m sześc. na każdą tonę węgla do ponad 11 m sześc. na tonę, a więc prawie o połowę.

W tym czasie efektywność odmetanowania zwiększyła się zaledwie o 4,5 proc. i wyniosła w zeszłym roku średnio 31 proc. - to znaczy, że zaledwie trzecia część metanu jest ujmowana w specjalne instalacje. Jeszcze mniejsza część jest wykorzystywana gospodarczo.

Ale niebezpieczeństwo zaistnienia wypadków to nie jedyne zagrożenie dla bezpieczeństwa górników. Równie groźne są choroby zawodowe. Skala problemu jest niemała, bowiem obliczono, że górnicy trzynaście razy częściej zapadają na takie choroby niż pracownicy innych gałęzi gospodarki. Najczęściej zapadają na pylicę płuc, przewlekłej choroba układu oddechowego, wywołanej długotrwałym wdychaniem pyłów prowadzącej do przewlekłego zapalenia oskrzeli i postępowej rozedmy płuc, a w skrajnych przypadkach nawet do niewydolności krążenia.

Co roku w polskim górnictwie stwierdza się ponad 600 przypadków chorób zawodowych. Najwięcej - ok. 550 - pylicy płuc. Inne popularne schorzenia to przede wszystkim ubytki słuchu i tzw. zespół wibracyjny. Od 2006 r. liczba wykrywanych u górników chorób zawodowych rośnie, podczas gdy średnio w całej gospodarce - spada. To niepokojące, tym bardziej, że systematycznie maleje liczebność załóg górniczych.

Według prezesa Litwy, pylica jest dla polskiego górnictwa wstydliwym problemem. We wszystkich stwierdzanych nowych przypadkach chorób zawodowych pylica rozpoznawana jest w 82 procentach. I między innymi dlatego WUG przygotował już propozycję nowych regulacji prawnych w zakresie profilaktyki pylicy płuc. Projekt został przekazany do Ministerstwa Gospodarki, gdzie prowadzone są prace nad nowymi przepisami bhp dla zakładów górniczych. Chodzi m.in. o ograniczenie pracy górników w miejscach dużego zapylenia. Dyrektorzy urzędów górniczych mają wyznaczyć w kopalniach rejony, gdzie stwierdzono największe przekroczenia norm zapylenia powietrza. Będą one objęte szczególnym monitoringiem.

W galerii: XIV konferencja "Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie". Wisła, 17 kwietnia 2012 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadal trudna sytuacja w czechowickiej Silesii

Z otrzymanych przez nas informacji wynika, że wypłaty zasiłków chorobowych dla pracowników Silesii ma przejąć Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.

Rajd na platformie Toyoty po podziemnych wyrobiskach

Prace projektowe nad samochodem kosztowały konstruktorów wiele wysiłku. Skupiali się przede wszystkim nad takim dobranie podzespołów, aby maksymalnie zminimalizować ewentualne prace serwisowe w momentach usterek. Pozyskanie komponentów wytrzymałych do podziemnej eksploatacji pojazdu była dla konstruktorów ogromny wyzwaniem.

Rodzinnie, rowerowo i rekordowo – za nami wakacje z Kolejami Śląskimi

Ponad 45 tys. podróży z rowerami i o ponad jedną trzecią większe zainteresowanie wakacyjną ofertą – tegoroczne lato w Kolejach Śląskich upłynęło pod znakiem aktywnych i rodzinnych wyjazdów.