WUG: W 2010 roku mniej wypadków w kopalniach
fot: Jarosław Galusek
Pogłębienie szybu „Bronisław” w kopalni „Mysłowice-Wesoła” będzie kluczową inwestycją dla Katowickiego Holdingu Węglowego
fot: Jarosław Galusek
W 2010 roku w polskim górnictwie zanotowano mniejszą liczbę wypadków przy pracy - informuje Wyższy Urząd Górniczy. Z danych wynika, że 2010 rok był pod tym względem jednym z lepszych od kilkudziesięciu lat.
W 2010 roku liczba wypadków ogółem w górnictwie kopalin podstawowych (3342) jest mniejsza o 5 procent (czyli 177) niż było w 2009 r. Dla kopalni węgla kamiennego te liczby są jeszcze bardziej optymistyczne, ponieważ liczba wypadków ogółem zmalała o 6,6 proc. (o 184 mniej niż w 2009 r.), a dla załogi własnej jest mniejsza o 8,6 proc. (o 193 mniej niż w 2009 r.). W górnictwie rud miedzi poszkodowanych w wypadkach w 2010 r. było 560 osób czyli o 3,11 proc. mniej niż w roku poprzednim.
– Z tych świeżo ustalonych wyliczeń, bo czekaliśmy na informacje od przedsiębiorców o stanie zatrudnienia i produkcji na koniec roku jesteśmy zadowoleni. Zmierzamy do tego, by te dobre trendy dotyczące bezpieczeństwa pracy w górnictwie utrzymały się w następnych latach. Uważamy, że polskie górnictwo jest wstanie obniżyć liczbę wypadków o 25 procent do 2014 roku w stosunku do tych z 2009 roku. Upadnięcia, poślizgnięcia są przyczyną ponad 30 procent wypadków w górnictwie podziemnym. Może zatem wystarczy posprzątać i zadbać o porządek na stanowiska pracy oraz drogach dojścia. Jestem przekonany, że sporadyczne są sytuacje, gdy poszkodowany w wypadku górnik sam sobie jest winien. Ktoś przecież pracę organizuje, planuje i zarządza górniczą załogą – argumentuje dr inż. Piotr Litwa, prezes WUG.
Wskaźniki częstości wypadków śmiertelnych w KWK w przeliczeniu na jeden milion ton wydobytego węgla zmalały dla załogi własnej kopalń z 0,45 w 2009 r. do 0,17 w 2010 roku, a w przeliczeniu na tysiąc zatrudnionych z 0,30 w 2009 r. do 0,12 w 2010 r. Wskaźnik wypadków ogółem na tysiąc zatrudnionej załogi własnej w ub. r. to 18,4. Rok wcześniej był na poziomie 19,4.
Wskaźnik wypadków śmiertelnych w przeliczeniu na 1 mln ton wydobytego węgla wyniósł dla załogi ogółem czyli z firmami usługowymi KWK – 0,20 ( w 2009 r. – 0,46), a na 1000 zatrudnionych 0,11 ( w 2009 r. – 0,26). A wszystkich wypadków w przeliczeniu na 1000 zatrudnionych było 19,4 (w 2009 r. - 20,5).
Niestety, w górnictwie miedziowym śmiertelnych wypadków było w ub. r więcej niż rok wcześniej. Wskaźnik częstości wypadków śmiertelnych w przeliczeniu na 1 mln ton wydobycia dla załogi własnej wyniósł 0,23 ( w 2009 r. – 0,06), a dla załogi ogółem – 0,26 ( w 2009 r. – 0,06). Ogółem wypadków dla tego rodzaju górnictwa w przeliczeniu na 1000 tys. zatrudnionych w 2010 r. wyniósł 32 (a rok wcześniej był większy – 34,5), w tym dla załogi własnej odpowiednio: 34,5 w 2010 r. wobec 35,6 w 2009 roku.
Z ustaleń Departamentu Warunków Pracy WUG wynika, że głównymi przyczynami wypadków (ogółem) w górnictwie kopalin podstawowych i pospolitych w 2010 roku są:
- Potknięcie, poślizgnięcie lub upadek osób - 1021 wypadków - 30,24 proc.
- Oberwanie się skał ze stropu (198 wypadków), oberwanie się skał z ociosu (121 wypadków), spadnięcie, stoczenie, obsunięcie się mas lub brył skalnych (358 wypadków) - łącznie 677 wypadków - 20,05 proc.
- Kontakt z przedmiotem transportowanym - 286 wypadków - 8,47 proc.
- Spadnięcie, stoczenie lub obsunięcie się innych przedmiotów - 286 wypadków - 8,47 proc.
- Najechanie, przyciśnięcie środkiem transportowym (wozem lokomotywą, samochodem - 26 wypadków), przebywanie w środku transportowym, który uległ zderzeniu, wykolejeniu, najechaniu itp. (15 wypadków), kontakt z ruchomymi elementami środków transportowych (25 wypadków), kontakt z ruchomymi elementami maszyn do urabiania lub ładowania (15 wypadków), kontakt z ruchomymi elementami maszyn do obróbki lub z obrabianym przedmiotem (3 wypadki), kontakt z ruchomymi elementami innych maszyn (60 wypadków), inne zdarzenie spowodowane zagrożeniem technicznym (133 wypadki) - łącznie 277 wypadków - 8,20 proc.