WUG: Nagrody za dzielność dla górników i ratowników górniczych

fot: Kajetan Berezowski

Ogromne emocje towarzyszyły rozegranym w sobotę Centralnym Zawodom Drużyn Ratowniczych w Zabrzu

fot: Kajetan Berezowski

To była jedna z trudniejszych akcji ratowniczych. 12 kwietnia w kopalni „Siltech” w Zabrzu doszło do zawału skał stropowych. W poziomie 248 m pod ziemią uwięzionych zostało sześciu górników. Dzięki rozwadze jaką zachowali i dobrze zorganizowanej akcji ratowniczej szczęśliwie wyjechali na powierzchnię.Dziś, 27 kwietnia w Wyższym Urzędzie Górniczym w Katowicach, zarówno poszkodowani jak i ratownicy otrzymali Dyplomy Honorowe „Dzielny Górnik”. Przyznał je Zarząd Fundacji im. Wacława Cybulskiego w porozumieniu z prezesem Wyższego Urzędu Górniczego.

Wśród nagrodzonych znaleźli się pracownicy kopalni „Siltech”: Roman Kocieniewski, Krzysztof Kołodziej, Dariusz Mazur, Arkadiusz Miksa, Krzysztof Pietruszyński i Eugeniusz Wroński z kopalni oraz ratownicy z OSRG w Bytomiu:Piotr Józefiok, Kazimierz Wendlocha oraz Bogdan Kwiaton.

- Eksploatacji złóż węgla towarzyszą liczne zagrożenia naturalne. Walka z tymi zagrożeniami to wielkie wyzwanie dla współczesnego górnictwa. Nie zawsze się to udaje, ale dobrze przygotowane ratownictwo w momencie zagrożenia skutecznie przychodzi z pomocą. I tak było właśnie podczas ostatniej akcji ratowniczej w kopalni „Siltech” - zwrócił uwagę Piotr Litwa, prezes WUG.

- Dzięki opanowaniu i olbrzymiemu hartowi ducha nie doszło do tragedii. Należą się Wam słowa wielkiej pochwały - dodał Krzysztof Cybulski, prezes Fundacji im. Wacława Cybulskiego.
Kazimierz Wendlocha z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego był jednym z ratowników, którzy krytycznego dnia jako pierwsi ruszyli zasypanym górnikom na pomoc.

- Kiedy zjechaliśmy na dół sytuacja wyglądała fatalnie, ale byliśmy jak zawsze w zdeterminowani walczyć do końca. Szybko udało się nam nawiązać kontakt z poszkodowanymi i to była już połowa sukcesu. Poczuliśmy w sobie jakby podwójne siły i rano szczęśliwie dotarliśmy do górników – wspominał po zakończeniu uroczystości Wendlocha.

Cała akcja ratownicza trwała 15 godzin Prowadziły ją zastępy ratownicze z OUG Zabrze i Bytom oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.

Wyróżnieniami „Dzielny Górnik” honorowani będą począwszy od dziś górnicy i ratownicy górniczy, którzy wykazali się hartem ducha i rozwagą w ekstremalnie trudnych sytuacjach ratując życie własne i swoich kolegów.
 


Za wzorowe postępowanie podczas zawału skał stropowych 12 kwietnia wyróżniono następujących górników:

- Roman Kocieniewski (51 lat), który w pracuje 2 lata i 6 miesięcy w ZG „Siltech” na stanowisku górnik pod ziemią. Wcześniej był zatrudniony w KWK „Pstrowski” i KWK „Budryk,”. Jest żonaty, ma 2 dzieci. Był ratownikiem w KWK „Pstrowski” i to doświadczenie wykorzystał podczas niebezpiecznego zdarzenia 12 kwietnia br., stając się liderem akcji ratowniczej ze strony odciętych.

- Krzysztof Kołodziej (43 lata) jest zatrudniony od 7 lat i 7 miesięcy w ZG „Siltech” , obecnie na stanowisku górnik kombajnista p/z. Wcześniej nie pracował w górnictwie. Jest żonaty, ma 3 dzieci.

- Dariusz Mazur (40 lat) pracuje od 3 lata i 9 miesięcy w ZG „Siltech” na stanowisku górnik p/z. Wcześniej pracował w KWK „Makoszowy”. Jest, żonaty, ma 2 dzieci.

- Arkadiusz Miksa ( 34 lata) jest zatrudniony od 7 miesięcy w ZG „Siltech” . Jest pracownikiem transportu p/z. Wcześniej nie pracował w górnictwie.

- Krzysztof Pietruszyński (39 lat) jest zatrudniony od 1 rok i 9 miesięcy w ZG „Siltech”, obecnie na stanowisku górnik p/z. Doświadczenie górnicze zdobywał wcześniej w KWK „Pstrowski”

- Eugeniusz Wroński (49 lat) jest zatrudniony od 1 rok i 5 miesięcy w ZG „Siltech”, obecnie na stanowisku górnik p/z. Wcześniej pracował w KWK „Pstrowski”i ZWSN „Jadwiga”. Jest żonaty, ma 2 dzieci.


Dyplomami „Dzielny Górnik” uhonorowano także trzech ratowników z OSRG w Bytomiu, którzy wyróżniali się zaangażowaniem w akcję ratowniczą podczas zawału skał stropowych w ZG „Siltech” . Są to:

- Piotr Józefiok, który w górnictwie pracuje od 22 lat, a w ratownictwie od 1991 r. Uczestniczył w akcjach po wybuchu metanu i pyłu węglowego, zawałowych oraz przeciwpożarowych ( m.in. w KWK „Halemba” po wybuchu metanu i pyłu węglowego, w KWK „Nowy Wirek”, w KWK „Kazimierz -Juliusz”, w KWK „Rydułtowy- Anna”),

- Kazimierz Wendlocha, który pracuje w górnictwie od 18 lat, a w ratownictwie od 1996 r. Uczestniczył w akcjach po wybuchu metanu, zawałowych i przeciwpożarowych (m.in. w KWK:„Śląsk”, „Borynia”, „Rydułtowy-Anna”, ZG „Piekary”),

- Bogdan Kwiaton, który w górnictwie pracuje od 24 lat, w tym w ratownictwie od 1990 r. Uczestniczył w akacjach po wybuchu metanu, zawałowych oraz przeciwpożarowych (m.in. w KWK: ‘Pokój”, „Marcel”, Rydułtowy-Anna”).

Czytaj więcej:
Piotr Litwa: Doceniamy takie zachowania VIDEO

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Przyjedzie dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę szybową u podstawy, operator położy konstrukcję na ziemię”

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

Motyka: Pakiet CPN będzie obowiązywał do końca sierpnia

Niższe ceny paliw w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej będą obowiązywać do końca sierpnia, bo na tyle pozwoliło finansowanie z budżetu - poinformował w sobotę minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd nie przewiduje przedłużenia tego pakietu.

Tauron i Tychy chcą współpracować przy wodorze w transporcie

List intencyjny ws. wykorzystania wodoru odnawialnego, w tym wodoru RFNBO, na potrzeby rozwoju niskoemisyjnego transportu publicznego w Tychach podpisały w piątek spółka Tauron H2 oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Tychach - wynika z informacji Taurona.

Korski: Historia i polityka historyczna

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo.