Oleksy: Na urlopy górnicze w JSW odchodzą najbardziej doświadczeni pracownicy
Dopóki nie jesteśmy rentowni, każdego miesiąca tracimy pieniądze. Dlatego musimy konsekwentnie obniżać koszty i poprawiać efektywność, aby w wynikach spółki pojawił się trwały zysk - mówi Bogusław Oleksy, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej w wywiadzie dla „Parkietu”.
fot: JSW/Dawid Lach
Bogusław Oleksy, prezes zarządu JSW
fot: JSW/Dawid Lach
Dopóki nie jesteśmy rentowni, każdego miesiąca tracimy pieniądze. Dlatego musimy konsekwentnie obniżać koszty i poprawiać efektywność, aby w wynikach spółki pojawił się trwały zysk - mówi Bogusław Oleksy, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej w wywiadzie dla „Parkietu”.
Bogusław Oleksy, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej w rozmowie z „Parkietem” podkreślił, że spółka dokłada wszelkich starań, aby wyniki spółki poprawiały się z kwartału na kwartał.
- Wierzę, że w drugim półroczu poprawimy nasz wynik i istotnie ograniczymy straty - powiedział prezes JSW. - Rosnące ceny węgla koksującego i koksu oczywiście nam sprzyjają, ale ich wpływ na nasze przychody zobaczymy dopiero za dwa, trzy miesiące. Wynika to z formuł cenowych w kontraktach.
Zapytany, czy w związku z rosnącymi cenami węgla jest szansa, aby w trzecim i czwartym kwartale tego roku spółka odnotowała zysk netto, odpowiedział, że drugie półrocze w górnictwie jest zazwyczaj nieco słabsze.
- Wynika to zarówno z kalendarza, w tym okresów świątecznych, jak i z postępu robót na ścianach wydobywczych oraz zaplanowanego poziomu produkcji. Nie zakładamy też powtórzenia sytuacji z ubiegłego roku, kiedy jedna z kopalń wydobyła o kilkaset tysięcy ton więcej niż pierwotnie planowano – mówił Bogusław Oleksy w wywiadzie dla „Parkietu”.
Odniósł się także do odejść pracowników. Z JSW odejdzie mniej pracowników niż pierwotnie planowano.
- Na urlopy górnicze odchodzą najbardziej doświadczeni pracownicy. Zakładaliśmy, że będziemy w stanie ich zastąpić, ale w praktyce nie jest to takie proste. Część osób pozostających w kopalniach często nie ma jeszcze porównywalnego doświadczenia. Dlatego kopalnia po kopalni, ponownie analizujemy plan odejść. Musimy dokładnie określić, ilu pracowników może odejść bez ryzyka dla bezpieczeństwa i realizacji planów wydobywczych – wyjaśniał Bogusław Oleksy w rozmowie z „Parkietem”.