Balczun: „Umowa społeczna jest realizowana, a nawet przyspieszyła”
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun był pytany w RMF FM o rynkową sytuację węgla i realizację umowy społecznej dla górnictwa.
fot: FB/MAP
Wojciech Balczun
fot: FB/MAP
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun był pytany w RMF FM o rynkową sytuację węgla i realizację umowy społecznej dla górnictwa.
Gość porannej rozmowy RMF FM odpowiedział na pytanie, czy w najbliższych miesiącach w Polsce może zabraknąć węgla. – Na ten moment wszystkie analizy wskazują na to, że nie powinno zabraknąć. Natomiast oczywiście patrzymy, jaka będzie pogoda, jaka będzie zima, ale wszystkie działania, które podjęliśmy służą stabilizacji całego systemu i zabezpieczeniu tych dostaw – mówił Wojciech Balczun.
Minister był również pytany, czy Polska przeprasza się z węglem. - Ja się nawet nie muszę przepraszać, bo od samego początku mówię, że węgiel powinien pozostać elementem stabilizującym system. Żyjemy w czasach takich, a nie innych, geopolityka wpływa na nasze życie – powiedział w RMF FM szef resortu aktywów.
Co z umową społeczną?
Wojciech Balczun był dopytywany, czy w związku z tym będą zmiany w umowie społecznej i Polska nie będzie zamykać kopalń do 2049 roku. - Będziemy zamykać kopalnie. Umowa społeczna jest realizowana, a nawet bym powiedział przyspieszyła. Wszyscy mają tego świadomość. Natomiast nie ma mowy o tym, żebyśmy zlikwidowali węgiel jako źródło surowca energetycznego stabilizującego system – powiedział gość RMF FM.
Szef resortu aktywów odpowiedział też na pytanie, dlaczego Polska sprowadza węgiel z Kazachstanu czy Kolumbii zamiast fedrować u siebie. - Przede wszystkim mamy w Polsce chyba najdrożej wydobywany węgiel na świecie. To również wynika z geologicznych uwarunkowań. Po drugie praktycznie spółki skarbu państwa, energetyka w bardzo niewielkim stopniu importują węgiel. To są tylko ściągane dostawy węgla, który jest potrzebny do tego, żeby przygotować właściwe mieszanki dla bloków węglowych. Teraz taka partia jest importowana przez Węglokoks, więc to jest naturalny proces. My staramy się wykorzystać maksymalnie polskie źródła węgla do zabezpieczenia energetyki. Natomiast energetyka wprost kontrolowana przez państwo to jest tylko część polskiego systemu, bo przecież mówimy o tych setkach czy tysiącach elektrociepłowni, które są rozsiane po całej Polsce. One też sprowadzają węgiel, importują ten węgiel, kupują od prywatnych dostawców, więc system tak jest skonstruowany – mówił Wojciech Balczun.