Prezydent Chorzowa: Ruch na estakadzie nie zostanie przywrócony
Prezydent Chorzowa Szymon Michałek zapowiedział we wtorek, że lokalne władze nie przywrócą ruchu na zamkniętej od kilkunastu miesięcy estakadzie i decyzja w tej sprawie jest ostateczna. Miasto zamierza wyburzyć estakadę i wybudować nowy obiekt - zadeklarował Michałek w Radiu Katowice.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Estakada jest zamknięta od czerwca ubiegłego roku
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Prezydent Chorzowa Szymon Michałek zapowiedział we wtorek, że lokalne władze nie przywrócą ruchu na zamkniętej od kilkunastu miesięcy estakadzie i decyzja w tej sprawie jest ostateczna. Miasto zamierza wyburzyć estakadę i wybudować nowy obiekt - zadeklarował Michałek w Radiu Katowice.
Estakada nad chorzowskim rynkiem w ciągu drogi krajowej nr 79 jest zamknięta dla ruchu samochodowego od czerwca 2025 r. Decyzję o zamknięciu lokalne władze podjęły na podstawie otrzymanej wówczas ekspertyzy technicznej. Wyłączono wtedy również ruch pod tą trasą.
Od maja br., po otrzymaniu ekspertyzy uzupełniającej, przywrócono ruch pod estakadą - najpierw pieszy, później samochodowy. Od 22 sierpnia br. przywrócono ruch główną linią tramwajową Katowice-Bytom przez centrum Chorzowa. Było to możliwe dzięki pracom na przylegającym do zasadniczej estakady obiekcie tramwajowym nad linią kolejową nr 131 Katowice - Bytom.
Tego ryzyka podejmować nie chcą
Wiosną Michałek zapowiadał, że w sierpniu samochody o masie do 3,5 t być może będą mogły wrócić na estakadę, taka decyzja jednak nigdy nie zapadła.
- Stoimy na tym, że ostatecznie podjęliśmy decyzję z dyrektorem Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów, że ten ruch na estakadzie przywrócony nie będzie. Pan dyrektor po prostu tego ryzyka podejmować nie chce - powiedział Michałek podczas wtorkowej rozmowy na antenie Radia Katowice.
Jak dodał, dyrektor MZUiM od początku, gdy miasto otrzymało ekspertyzę na temat stanu technicznego tego obiektu, opowiadał się za rozbiórką estakady i zdania nie zmienił.
- Nie byliśmy go w stanie przekonać do zmiany tego zdania i dzisiaj już jakby zapominamy o estakadzie, chcemy robić ruchy w stronę wybudowania nowego wiaduktu - dodał prezydent.
Jak przekonywał, decyzja lokalnych władz o konieczności wyburzenia estakady i budowy nowego obiektu jest poparta opiniami doradców technicznych - specjalistów w dziedzinie dróg i mostów.
Pytany o koszt wyburzenia estakady, Michałek odpowiedział, że jest on szacowany na ok. 10 mln zł, przy czym 2 mln zł uda się odzyskać dzięki materiałom z rozbiórki, a więc koszt netto wyniesie 8 mln zł. Zapewnił, że miasto będzie miało zabezpieczone środki na ten cel, wtedy, kiedy sama rozbiórka będzie możliwa. Jak wyjaśnił, wcześniej trzeba zmienić status drogi nr 79, z drogi krajowej na powiatową.
- Przygotowujemy pismo do prezydentów Katowic oraz Bytomia o to, aby przedstawili taką propozycję radom miast. W momencie, kiedy zostanie to przegłosowane, będziemy mieli zielone światło również w Chorzowie. Wtedy przedstawimy taką propozycję Ministerstwu Infrastruktury - zapowiedział Michałek.
Prezydent miasta zaznaczył, że aby mógł powstać nowy wiadukt, wcześniej musi zostać wyburzony stary obiekt. Rozbiórki nie można wykonać do czasu, kiedy nie zostanie zmieniony status DK 79. Zapowiedział też, że nowy wiadukt nie będzie przebiegał nad chorzowskim rynkiem, który - jak mówił - lokalne władze chcą "oddać mieszkańcom".
Estakada w centrum Chorzowa jest zamknięta od 2 czerwca 2025 r. Wtedy władze miasta otrzymały ekspertyzę, z której wynikało, że należy zrobić to niezwłocznie ze względu na fatalny stan techniczny obiektu, który w każdej chwili może ulec awarii lub katastrofie. Według ekspertyzy uzupełniającej, przedstawionej w kwietniu br., estakada jest w stanie przedawaryjnym. Może być użytkowana tymczasowo - maksymalnie do pięciu lat. Warunkiem jest wykonanie niezbędnych napraw i stały monitoring. Może się na niej odbywać ruch pojazdów do 3,5 tony - po jednym pasie w każdym kierunku - oraz tramwajów - pojedynczo.