WUG: Dziewięć rejonów pod szczególnym nadzorem
fot: Jarosław Galusek
Zgodnie ze strategią WUG do 2014 roku liczba wypadków powinna zmniejszyć się o 25 proc
fot: Jarosław Galusek
Wciąż bardzo wysoka wypadkowość w górnictwie powoduje zaostrzenie nadzoru inspektorów urzędów górniczych w kopalniach, lub ich rejonach o szczególnej koncentracji zagrożeń naturalnych. Dyrektorzy Okręgowych Urzędów Górniczych - bo decyzje tego rodzaju należą do ich kompetencji - wyznaczyli 9 takich rejonów - poinformowała nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy WUG.
Zaostrzenie nadzoru w połączeniu z podejmowanymi w tym roku przedsięwzięciami prewencyjnymi powoli - bo daleko jeszcze do pełnej satysfakcji z poziomu bezpieczeństwa - przynoszą już zauważalne efekty. Oto po dziewięciu miesiącach tego roku liczba wypadków w górnictwie - w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego, kiedy zaistniało ich 2569 - nieznacznie, tj. o 46, spadła. W kopalniach węgla kamiennego poszkodowanych w wypadkach było w br. 1629, czyli o 84 mniej, niż w dziewięciu miesiącach 2009 r. Tendencję tę widać zwłaszcza w grupie najtragiczniejszych zdarzeń. Doszło do 10 wypadków śmiertelnych wobec 37 ubiegłorocznych oraz 13 ciężkich wobec 37 do końca września ub.r.
Zgodnie ze strategią WUG do 2014 roku liczba wypadków powinna zmniejszyć się o 25 proc. To priorytetowe zadanie przekładane jest na cele operacyjne. Mówiono o tym podczas poniedziałkowej (18 października) narady kierownictwa WUG oraz czterech Okręgowych Urzędów Górniczych z Katowic, Gliwic, Rybnika i Lublina.
W trakcie takich cokwartalnych narad na temat bezpieczeństwa pracy w zakładach górniczych, wydobywających węgiel kamienny omawiane są m. in. zjawiska i spostrzeżenia z rejonów szczególnego nadzoru. Przypomnijmy: po raz pierwszy - na polecenie prezesa WUG - zostały one wyznaczone w lutym tego roku.
- Musimy sięgać po nadzwyczajne środki wymuszania przestrzegania przepisów i dyscypliny górniczej. Prawo zezwala nam na przeprowadzanie nie tylko kontroli limitowanych, ale także tzw. nadzwyczajnych, tj. doraźnych i powtórnych. Sięgamy po tą możliwość, ponieważ zależy nam na zachęceniu przedsiębiorców górniczych do poszukiwania nowych sposobów zwalczania zagrożeń. Zatrzymania pracy urządzeń nie spełniających wymaganych właściwości, lub ruchu zakładów górniczych na skutek przeprowadzanych kontroli są najdotkliwszym sposobem zapobiegania wypadkom przy pracy - wyjaśnia powody zaostrzenia działań kontrolnych Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.
Obecnie dziewięć wspomnianych rejonów istnieje w następujących kopalniach, lub ich ruchach: ,,Zofiówce", ,,Pniówku", ,,Brzeszczach-Silesii", ,,Wujku", ,,Murckach-Staszicu", ,,Bielszowicach", ,,Sośnicy-Makoszowach" i ,,Budryku". W poprzednim kwartale było ich siedem: w ,,Krupińskim", ,,Zofiówce", ,,Budryku", ,,Sośnicy-Makoszowy", ,,Brzeszczach-Silesii", ,,Wujku" i ,,Murckach Staszicu".
Podczas narady przedstawiano występujące w tych trudnych rejonach zagrożenia oraz wyniki kontroli, a także decyzje dyrektorów OUG. W kilku przypadkach nałożono sankcje na pracowników dozoru kopalnianego, w tym kilkumiesięczne zakazy wykonywania obowiązków zawodowych. W sytuacjach uporczywego lekceważenia pokontrolnych zaleceń w jednej z kopalń trzykrotnie wstrzymywano eksploatację w rejonie szczególnego nadzoru.
Rejony szczególnego nadzoru są kontrolowane przez inspektorów co najmniej raz na dwa miesiące, a bywa, że i co kilka tygodni. Rejony zmienią się w zależności od postępu robót górniczych. Pojawiają się nowe, w innych zagrożenia maleją na skutek podejmowanych działań prewencyjnych lub zaprzestania eksploatacji. Są kontrolowane przez kilkuosobowe zespoły, w których uczestniczą inspektorzy różnych specjalności .
Podczas poniedziałkowej narady prezentowano też realizację wniosków, sformułowanych przez komisję, badającą przyczyny ubiegłorocznej katastrofy w Ruchu ,,Śląsk" kopalni ,,Wujek", zwłaszcza tych, które były adresowane do przedsiębiorców górniczych. W tym kontekście prowadzono także rozważania na temat zwiększenia skuteczność nadzoru. Jednym z priorytetów na przyszły rok będzie wymuszanie systematycznych zjazdów pod ziemię kierownictwa kopalń i sprawdzanie podczas tych zjazdów nie tylko wyrobisk wydobywczych, jak obecnie, ale także nowo przygotowywanych do eksploatacji lub likwidowanych. Jeżeli dozór kopalni nie będzie miał zastrzeżeń w kwestiach bhp to powinien to adnotację podpisywać imiennie w pokontrolnym protokole.
- W zarządzaniu zakładem górniczym nie może być prymatu wyników ekonomicznych nad bezpieczeństwem - podkreśla prezes Litwa.
Podczas narady, odwołując się do głośnej niedawno katastrofy na Węgrzech, stwierdzono, że konieczne jest sprawdzenie stanu stawów osadnikowych w Polsce, w których gromadzone są odpady górnicze. Kontrole takie zostaną przeprowadzone niezwłocznie. Na kolejnej naradzie omówione zostaną ich wyniki.