WUG: Dozór górniczy każe łamać przepisy
fot: Jarsław Galusek
Pracownicy dozoru górniczego często zlecają młodym górnikom prace niezgodnie z ich kwalifikacjami - twierdzi Wyższy Urząd Górniczy
fot: Jarsław Galusek
- Zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie tej ankiety, ponieważ wskaźnik wypadkowości wśród pracowników z krótkim stażem pracy zaczął niepokojąco wrastać. Badanie wykonywane było w tym samym czasie w różnych zakładach przez inspektorów Okręgowych Urzędów Górniczych. Być może wyniki nie są w pełni miarodajne, ponieważ ankietowani pod wpływem stresu towarzyszącego pytaniom osób spoza kopalni udzieli odpowiedzi bardziej korzystnych dla firmy niż wynikałoby to z ich spostrzeżeń. Niezależnie od tego, przekażemy wnioski z tych ankiet pracodawcom górniczym, a za dwa-trzy lata przeprowadzimy podobne badania - powiedział nettg.pl Cezary Kula, dyrektor departamentu warunków pracy WUG.
Badania ankietowe wykonano we wrześniu 2008 r. Uczestniczyło w nim 1088 osób zatrudnionych w zakładach KW SA, JSW, KHW oraz KGHM Polska Miedź. Inspektorzy otrzymali do analizy 1077 prawidłowo wypełnionych arkusz oceny efektywności szkolenia wstępnego dla nowozatrudnianych pracowników. Okazało się, że pod nadzorem instruktora duża grupa ankietowanych w okresie adaptacji zawodowej pracowało bardzo krótko: 27,3 proc. 1 miesiąc, a prawie 4 proc. tylko do trzech dni. Podczas wstępnych szkoleń nie wszyscy młodzi pracownicy poznali zasady udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym (8,6 proc. nie miało takich możliwości). Z ogólnymi regułami BHP na bakier było 7,1 proc. badanych. Postępowanie w sytuacjach awaryjnych 6,4 proc. ankietowanych przysporzyłoby trudności decyzyjnych jak się zachować w przypadku konkretnych zagrożeń. W raporcie WUG odnotowano, że najniższe negatywne wskaźniki w tym zakresie badania dotyczą kopalni „Zofiówka\".
- Jakość szkoleń młodych pracowników na pewno można poprawić. Trudniej natomiast eliminować złe nawyki. Z ankiet wynika, że dozór górniczy niższego i średniego szczebla często przedkłada zadania produkcyjne nad bezpieczeństwo, wychodząc z założenia, że nie da się pracować zgodnie z przepisami. Tacy ludzie nie powinni być inspektorami nowo zatrudnianych w kopalniach ludzi - uważa dyrektor departamentu warunków pracy WUG.
Sondaż wykazał, że około 40 proc. młodych pracowników otrzymywało polecenie wykonywania pracy niezgodnie z ich kwalifikacjami i uprawnieniami. Najwięcej takich sytuacji deklarowano z kopalń wchodzących w skład Katowickiego Holdingu Węglowego S.A. (8,6 proc.) badanych pracowników spółki) oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. (6,3 proc.)
Nim opracowano wyniki ankiet w spółkach węglowych zmieniono procedury adaptacji zawodowej młodych pracowników. Przyjęto zasadę, że pod opieką i nadzorem inspektora nowo zatrudniani będą parowali co najmniej przez trzy miesiące. Ta reguła zaczęła obowiązwać w tym roku.