Wszywka alkoholowa? Nie musisz się jej bać!

1641821885 wodka

fot: Adobe Stock

fot: Adobe Stock

Wokół wszywki alkoholowej przez lata narastały różnego rodzaju mity i przekłamania. Nic zatem dziwnego, że popularność tej metody nieco spadła, choć jej skuteczność nadal jest zaskakująca. Wszywka alkoholowa nie jest wprawdzie cudownym lekiem na chorobę alkoholową, stanowi jednak ogromne wsparcie dla osób stawiających pierwsze kroki w walce z nałogiem. Co warto wiedzieć o działaniu wszywki? Jak wygląda jej implantacja? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w poniższym artykule!

Substancją odpowiedzialną za działanie wszywki alkoholowej jest esperal

Wszywka alkoholowa nie jest bynajmniej metodą nową – jest znana i popularna od kilku dekad. Za jej działanie odpowiedzialna jest substancja aktywna, czyli esperal. Hamuje on aktywność dehydrogenazy alkoholowej, czyli głównego enzymu uczestniczącego w metabolizmie alkoholu. Konsekwencją tego jest szybki wzrost stężenia aldehydu octowego, w momencie spożycia nawet niewielkiej ilości alkoholu. Aldehyd octowy wyróżnia się wysoką toksycznością, dlatego jego obecność we krwi skutkuje pojawieniem się szeregu nieprzyjemnych dolegliwości, takich jak:

  • zaczerwienienie twarzy;
  • uderzenia gorąca i wzmożona potliwość;
  • mdłości i wymioty;
  • bóle i zawroty głowy;
  • duszność;
  • przyspieszenie pracy serca;
  • skoki ciśnienia tętniczego.

Warto przy tym wspomnieć, że wszywka alkoholowa nie jest magicznym lekiem na chorobę alkoholową. Zalicza się ją do metod awersyjnych, które wymuszają u chorego abstynencję, poprzez wywołanie lęku przed skutkami spożycia używki. Wszywka alkoholowa sprawdza się jednak jako wsparcie kompleksowej terapii uzależnień, zwłaszcza w jej początkowych etapach, gdy choremu trudno jest utrzymać trzeźwość.

Na czym polega wszywanie esperalu?

Wszywka alkoholowa to nic innego, jak jałowe tabletki przeznaczone do umieszczenia pod skórą. Zazwyczaj wszywa się je podpowięziowo, w okolicach mięśnia pośladkowego lub łopatki. Tak zlokalizowane, tabletki stopniowo uwalniają lek do krwiobiegu, utrzymując swe działanie przez około 10 miesięcy. Warto jednak pamiętać, że wszywanie esperalu to poważny zabieg, który wymaga wizyty u specjalisty. Jak on przebiega?

Lekarz chirurg przeprowadza początkowo wywiad, który ma na celu wykluczenie ewentualnych przeciwwskazań do zabiegu. Może on niekiedy zalecić wcześniejsze wykonanie odtrucia alkoholowego, zwłaszcza gdy pacjent przebywał w długotrwałym ciągu alkoholowym. Następnie specjalista dezynfekuje niewielki fragment skóry i wykonuje małe nacięcie. Nie jest ono bolesne, ponieważ wcześniej lekarz znieczula dane miejsce. W nacięcie wkładana jest wyliczona wcześniej ilość tabletek, po czym skóra jest zszywana. Działanie wszywki alkoholowej rozpoczyna się tego samego dnia, więc chory powinien unikać spożycia nawet niewielkich dawek używki.

Wszywanie esperalu w Warszawie? Tylko u KacDoktora!

Rozpoczynasz walkę z nałogiem i potrzebujesz dodatkowego wsparcia? W takim wypadku wszywka alkoholowa będzie doskonałym rozwiązaniem! W Warszawie wszywaniem esperalu zajmuje się KacDoktor – firma z wieloletnim doświadczeniem w temacie odtrucia alkoholowego i suplementacji dożylnej. W jej szeregach pracują wykwalifikowani lekarze i ratownicy medyczni, którzy dbają o bezpieczeństwo i skuteczność wszystkich zabiegów.

Z usług KacDoktora możesz skorzystać zarówno w nowoczesnym gabinecie, jak i zaciszu własnego domu. Wystarczy, że skontaktujesz się z firmą telefonicznie lub za pośrednictwem formularza internetowego, a specjalista przyjedzie pod wskazany przez Ciebie adres na terenie Warszawy i okolicznych miejscowości. Nie musisz przy tym martwić się o zaciekawione spojrzenia czy plotki, ponieważ pracownicy KacDoktora zadbają o pełną dyskrecję.

Wyrównaj swoje szanse z nałogiem! Wypróbuj działanie wszywki alkoholowej i utrzymaj abstynencję przez najbliższe kilka miesięcy!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź