Wszystko zależy od ludzi
fot: Jarosław Galusek
Doświadczenia niemieckiej grupy RAG w kreowaniu wizerunku firmy i reagowaniu na sytuacje kryzysowe przedstawił Christof Beike
fot: Jarosław Galusek
W latach 80. i 90. ubiegłego wieku, kiedy w Niemczech było 50 kopalń, które zatrudniały 400 tys. osób, najczęściej stosowaną strategią komunikacji było milczenie. To się jednak zmieniło w ostatnich latach, kiedy spadła liczba kopalń i wydobycie.
- Poza tym do zarządu RAG przyszli nowi ludzie, bardziej otwarci. Zmianie stanowiska sprzyjało również przesuwanie wydobycia węgla w miejsca, gdzie dotychczas nie było ono prowadzone. Szkody, które były skutkiem działalności górniczej spowodowały uaktywnienie mieszkańców i mediów. To z kolei wymusiło inną postawę zarządu firmy - tłumaczył Christof Beike.
Koncern zaczął się starać o pozytywny wizerunek. – RAG chce być postrzegany jako sympatyczny sąsiad i godny zaufania partner. Zgodnie z tym celem zaczęto budować strategię komunikacyjną spółki. Najważniejsza jest akceptacja mieszkańców danego regionu, bo bez niej nie ma mowy o rozwoju firmy czy jakiejkolwiek inwestycji – mówił Christof Beike.
Przedstawiciel RAG zwracał jeszcze uwagę, że dewizą działu PR jest aktywne kształtowanie wizerunku.
- Mamy bogatą ofertę przygotowanych informacji, komunikatów, danych liczbowych, zdjęć i filmów, którymi zachęcamy media, aby się zainteresowały naszym koncernem. Mamy świadomość, że co innego interesuje lokalne gazety, a co innego ogólnoniemickie tytuły gospodarcze. Co innego potrzebuje telewizja a co innego internet – mówił Christof Beike.
Opowiedział także jak wyglądało postępowanie firmy w sytuacji kryzysu: - 23 lutego ubiegłego roku doszło do silnego tąpnięcia w kopalni. Były szkody na powierzchni. Oczywiście zatrzymano wydobycie w tym miejscu. Byłem wówczas na meczu piłki nożnej. Grał Dortmund przeciwko Koloni. Wszystkie potrzebne osoby ściągnęliśmy od razu do pracy. Wysłaliśmy komunikat do wszystkich mediów z informacją o tym, co się stało i z zaproszeniem na konferencję prasową, którą szybko zorganizowaliśmy. W konferencji uczestniczyli przedstawiciele zarządu, geolodzy oraz prawnicy. Od razu przyznaliśmy, że szkody to skutek naszej działalności. Obiecaliśmy, że naprawiamy szkody, właśnie po to na konferencji, byli potrzebni prawnicy. Potem przy usuwaniu szkód firma współpracowała z lokalną administracją.