Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Wszystkie szacunki wskazują na to, że najwięcej za zmiany zaproponowane w „Fit for 55” w przeliczenia na głowę zapłacą Polacy

fot: Witold Gałązka/ARC

Na pierwszym miejscu listy europarlament umieścił wyścig szczepień o bezpieczeństwo zdrowotne

fot: Witold Gałązka/ARC

Komisja Europejska w lipcu przedstawiła założenia pakietu „Fit for 55”, czyli „Gotowi na 55”. Podstawowym założeniem tej swego rodzaju zielonej rewolucji jest redukcja emisji CO2 o 55 proc. do 2030 r. i osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 r. na poziomie UE. Wiele wskazuje, że realizacja projektów w przedłożonym przez Timmermansa kształcie może być zbyt kosztowna dla obywateli państw członkowskich. Problem jest taki, że „Fit for 55” nie bierze wystarczająco po uwagę różnic w potencjale i kosztach realizacji celów klimatycznych pomiędzy państwami członkowskimi. We wtorek, 14 września, podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego, miała miejsce debata poświęcona pakietowi „Fit for 55”. Głos w dyskusji zabrały eurodeputowane PiS. 

Anna Zalewska mówiła, że grudzień 2020 r. to czas historyczny, kiedy to cała UE zgodziła się na zeroemisyjność do 2050 r.u na poziomie UE, z uwzględnieniem pochłaniaczy, w sposób solidarny, odpowiedzialny, pokazujący różne drogi osiągnięcia jej w poszczególnych krajach UE. Jak jednak stwierdziła, niestety, pakiet „Gotowi na 55” zapomina o tych uzgodnieniach. - Rządy liczą, obywatele zaczęli się tym interesować i pytają. Pytają, o wzrost cen, bo to oni poniosą największy koszt – koszt ambicji UE – przestrzegała eurodeputowana i dodała, że w związku z tym, UE musi zadbać, by ludzi nie dosięgło ubóstwo energetyczne. - Już 50 mln obywateli UE żyje w ubóstwie energetycznym, a pierwsze obliczenia wskazują, że będzie ich co najmniej 100 mln. Dlatego też musimy ograniczyć nakazy, zakazy, po to, by ograniczyć koszty – apelowała.

Polska polityk wyraziła nadzieję, że UE będzie pracować nad europejskim systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) – i tym, który będzie rewidowany i tym nowym – dla budynków i samochodów, ponieważ jest on niesprawiedliwy i „wynaturzył się” — funkcjonuje na rynku spekulacyjnym. Eurodeputowana odwołała się do słów Fransa Timmermansa, który wyraził swoją radość, że ceny ETS tak rosną, a przecież to one przekładają się bezpośrednio na ceny energii (podczas pandemii wzrosły one trzykrotnie). - Kiedy podczas uzgodnień w prawie klimatycznym wskazaliśmy, że będziemy pochłaniać, prawie wyeliminowaliśmy sztuczne pochłaniacze. Raport IPCC wprost mówi o ich przydatności, wydają się więc one być najszybszym i najsprawiedliwszym sposobem osiągnięcia zeroemisyjności – zakończyła Anna Zalewska.

Beata Szydło stwierdziła, że projekt przygotowany przez komisarza Timmermansa jest mocno kontrowersyjny i wybrzmiewa to w przedmiotowej dyskusji właściwie w każdej wypowiedzi. - Z jednej strony mamy szczytny cel – chronienie klimatu, przyszłości naszej planety. To są na pewno jedne z najważniejszych wyzwań, które przed nami stoją. Ale z drugiej strony ten szczytny cel ma być osiągnięty poprzez degradację europejskiej gospodarki, utratę miejsc pracy, niebotyczny wzrost ubóstwa milionów Europejczyków i degradację całych regionów – zauważyła.

Była Premier wskazała, że jeżeli cel pakietu zostanie osiągnięty takim kosztem, to nie tylko nie poprawi on losu Europejczyków i nie zapewni dobrej przyszłości dla mieszkańców naszego regionu i całego świata, ale wręcz odwrotnie, przyczyni się do jego pogorszenia. - Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to z reguły chodzi o pieniądze. A więc zadajmy sobie pytanie, kto na tym skorzysta, a kto straci – powiedziała Beata Szydło.

Według Izabeli Kloc mobilizacja polityczna, gospodarcza i technologiczna w celu osiągnięcia celów klimatycznych jest bezprecedensowa w naszej historii. Wskazała, że dzięki pakietowi „Gotowi na 55” Komisja Europejska wskazała sposób, w jaki UE powinna osiągnąć neutralność klimatyczną, jednak eurodeputowana wyrazić podzielane przez wielu obawy, które wciąż towarzyszą zielonej rewolucji. - Naukowcy sugerują, że nawet przy wysiłkach takich jak aktualnie podejmowane w Europie, ludzkość po prostu nie jest w stanie znacząco spowolnić zmian klimatycznych – mówiła polska polityk i dodała, że oczywiście nie zaprzecza, iż zmiany te istnieją, ale ma poważne wątpliwości, czy miliardy euro, które UE pożycza od przyszłych pokoleń, rzeczywiście sprawią, że świat stanie się lepszy.

Europosłanka prosiła o zwrócenie uwagi na to, co polityka klimatyczna już teraz robi z gospodarką: rekordowe ceny emisji dwutlenku węgla prowadzące do wzrostu cen na rynku energii, do niedoborów energii elektrycznej i przerw w dostawach prądu. - Proszę państwa w imieniu małych przedsiębiorstw, proszę w imieniu rodzin o średnich dochodach, proszę w imieniu zadłużonych gospodarstw domowych, które nie mogą sobie pozwolić na kolejną falę rosnących cen: proszę, uczyńcie tę przemianę bardziej społeczną i ludzką – podsumowała Izabela Kloc.

- Unia Europejska jest liderem, jeśli chodzi politykę klimatyczną. Przedstawiona propozycja, pakiet Gotowi na 55 niestety jest propozycją, która wymaga bardzo głębokiej modyfikacji, ponieważ w niewystarczający sposób bierze pod uwagę zróżnicowany miks energetyczny państw członkowskich” – mówiła Jadwiga Wiśniewska. Jak stwierdziła polska polityk, zaproponowana wcześniej przez Komisję sprawiedliwa transformacja niestety sprawiedliwą jest tylko z nazwy. „Dlatego musimy zmodyfikować ten pakiet w taki sposób, by nie stracił on społecznego poparcia. Dlatego musimy zrobić wszystko, by regulacje, które zaproponujemy, były zrozumiałe dla obywateli i do uniesienia dla obywateli – podkreśliła.

- Pakiet zaproponowany przez Komisję stanowi dla Polski i dla Śląska, jako regionu górniczego, wielkie wyzwanie. Powodzenie jego realizacji uzależnione będzie od tego, jakie mechanizmy finansowania zostaną przygotowane dla państw członkowskich i na ile będą one odpowiadać ich możliwościom. Skalę wyzwań oddają prognozy przygotowane przez PGE, z których wynika, że transformacja polskiej energetyki pochłonie 136 mld euro, co wiąże się z zamknięciem elektrowni węglowych i zastąpienia ich mniej emisyjnymi źródłami energii - mówiła europosłanka Jadwiga Wiśniewska.

Według europosłanki Wiśniewskiej, przy tak szeroko zakrojonej zielonej rewolucji trzeba przede wszystkim uwzględniać koszty społeczne wprowadzanych zmian. - Istnieje bowiem uzasadniona obawa, że bez kalkulacji zysków i strat, proponowane rozwiązania mogą zwiększyć ubóstwo energetyczne w UE. Eksperci przewidują bowiem, że bolączką UE w najbliższych latach będą szybko rosnące ceny prądu. W Polsce może on zdrożeć nawet trzykrotnie - przestrzegała. 

 

- Lista obaw jest długa. Pierwszą i zarazem najważniejszą, jest zróżnicowanie miksów energetycznych państw członkowskich, co przekłada się na zróżnicowanie kosztów w realizacji celów klimatycznych pomiędzy państwami członkowskimi. Kolejna sporna kwestia to reforma systemu ETS w kontekście rosnących cen za emisję. Polska gospodarka potrzebuje rocznie 170 mln t emisji z sytemu ETS. Dysponujemy 105 mln t bezpłatnych uprawnień. Oznacza to, że za pozostałe 65 mln t musimy płacić - zauważyła Jadwiga Wiśniewska, poseł do Parlamentu Europejskiego. 

- Oczywiście zgadzam się z tym, że polski przemysł i polska energetyka muszą się zmieniać. Jednak polityka KE zamiast ułatwiać i wspierać ten proces, w istocie go utrudnia - powiedziała. 

Na koniec zwróciła uwagę na sytuacje pogodowe w wielu państwach ostatniej zimy, które pokazały, że oparcie całej energetyki na OZE może skutkować przerwami w dostawach prądu. - Dlatego polityka klimatyczna UE powinna być rozważna i roztropna. Mierzmy siły na zamiary - apelowała Jadwiga Wiśniewska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.