Wstrzymanie wypłaty pieniędzy z UE bez wpływu na budżet

fot: Krystian Krawczyk

Ministerstwo Finansów poinformowało, że wpływy z dywidend są o 2,3 mld zł wyższe niż zakładano

fot: Krystian Krawczyk

Wstrzymanie - w związku z nieprawidłowościami przy przetargach drogowych - wypłaty pieniędzy z UE dla Polski nie powinno mieć wpływu na poziom deficytu budżetowego oraz płynność budżetu środków europejskich - poinformowało biuro prasowe resortu finansów.

Resort finansów wskazał, że w trakcie przygotowywania ustawy budżetowej ministerstwo bierze pod uwagę prawo Komisji Europejskiej do wstrzymania płatności państwu członkowskiemu. Poza tym w swoich prognozach i planach MF zawsze dąży do zapewnienia płynności finansowania programów europejskich, przy jednoczesnym minimalizowaniu jakiegokolwiek zagrożenia dla budżetu państwa.

"Wstrzymanie refundacji z KE nie powinno mieć wpływu dla budżetu i deficytu budżetowego, ponieważ wedle posiadanych obecnie przez stronę Polską informacji, KE powinna odblokować refundacje jeszcze w tym roku. Zatem chwilowe wstrzymanie przekazywania środków nie spowoduje braku płynności budżetu środków europejskich, ponieważ jest on projektowany w ujęciu rocznym" - napisano.

Chodzi o 3,5 mld zł na inwestycje realizowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w ramach programów Infrastruktura i Środowisko oraz Rozwój Polski Wschodniej, których refundację wstrzymała KE argumentując, że przy inwestycjach drogowych mogło dochodzić do nieprawidłowości. KE zapowiedziała, że dopóki nie będą one wyjaśnione, to nie będą refundowane także dalsze polskie wnioski o płatność. Pozostałe środki UE na projekty to ok. 4 mld euro.

W informacji resortu wyjaśniono, że w budżecie środków europejskich na rok 2012 zaplanowano dochody w wysokości 72 mld 570 mln 113 tys. zł, natomiast w roku 2013 w wysokości 81 mld 403 mln 652 tys. zł. Kwoty te są powiązane z wydatkami dokonywanym w ramach poszczególnych programów operacyjnych, związanych z realizacją projektów finansowanych ze środków UE.

"W trakcie planowania dochodów oraz wydatków budżetu środków europejskich na dany rok, MF bierze pod uwagę długofalową analizę przewidywanego tempa realizacji projektów współfinansowanych ze środków europejskich. W trakcie przygotowywania projekcji finansowych, zarówno pod katem dochodów jak i wydatków, brano pod uwagę analizę poszczególnych etapów wdrażania programów operacyjnych" - napisano.

"Ponadto analizowano skalę środków, jaka została przyznana Polsce w ramach Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia 2007-2013, jak również możliwości finansowe budżetu państwa, oraz potencjalne możliwości instytucjonalne systemu wdrażania środków europejskich tak, aby osiągnąć zakładany poziom dochodów oraz wydatków i nie przekroczyć deficytu BSE (budżetu środków europejskich) zapisanego w ustawie budżetowej" - dodano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.