Wstrzymanie dostaw gazu do Hrubieszowa szkodliwe dla Ukrainy

 Wstrzymanie dostaw ukraińskiego gazu ziemnego do Hrubieszowa szkodzi wizerunkowi Ukrainy i jest podyktowane stanowiskiem Moskwy - uważają ukraińscy eksperci energetyczni.

NAK Naftogaz Ukrainy wstrzymała lokalne dostawy gazu ziemnego do Hrubieszowa na początku września. Ukraina argumentowała wówczas przerwanie dostaw zmianą przepisów wewnętrznych. Zgodnie z nimi, cała ilość gazu ziemnego z własnego wydobycia powinna być kierowana wyłącznie na pokrycie potrzeb Ukrainy, co według strony ukraińskiej uniemożliwia realizację dostaw gazu ziemnego na potrzeby Hrubieszowa.

- Sam problem jest minimalny, przecież dostawy te nie przekraczały 6 mln m sześc. rocznie, jednak efekt jest ogromny. Ukraina udowodniła, że nie jest rzetelnym partnerem - oświadczył we wtorek na konferencji prasowej w Kijowie Mychajło Honczar z ośrodka analitycznego Nomos.

Wołodymyr Omelczenko z Centrum im. Razumkowa podkreślił z kolei, że wstrzymanie dostaw ukraińskiego gazu do Hrubieszowa powinno być poprzedzone konsultacjami z Polakami. Ekspert ocenił, że wstrzymując dostawy do Polski państwowa spółka paliwowa Naftohaz Ukrainy działała na korzyść Rosji. - Naftohaz Ukrainy znajduje się pod wpływem Gazpromu- podsumował Honczar.

- Polacy zbudowali gazociąg z Hrubieszowa do Zamościa, włożyli w to pieniądze, a gazu nadal nie ma - dodał.

Umowa na dostawy gazu z Ukrainy do Hrubieszowa miała obowiązywać do końca grudnia 2020 r.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.