Wstrząs wystąpił w rejonie ściany, która od dawna nie jest eksploatowana

fot: Maciej Dorosiński

Wstrząs wystąpił w pokładzie 510 na poziomie 720 kopalni Murcki-Staszic

fot: Maciej Dorosiński

W katowickiej kopalni Murcki-Staszic, należącej do Polskiej Grupy Górniczej, w środę, 24 lipca, o godz. 16.52 wystąpił wstrząs.

- Jego energię oszacowano na 4x10^6 J. Doszło do niego w w zrobach ściany 502, która już od dawna nie jest eksploatowana. Wstrząs nie wywołał żadnych zniszczeń na dole. Nikt w jego wyniku nie ucierpiał - poinformował portal netTG.pl rzecznik prasowy PGG Tomasz Głogowski.

Wstrząs był odczuwalny na powierzchni, m.in. w katowickich dzielnicach Giszowiec i Nikiszowiec, a także w Mysłowicach, Chorzowie.

Przypomnijmy, że 1 lipca w kopalni Murcki-Staszic miał miejsce wstrząs, w wyniku którego życie straciło trzech górników, a sześciu zostało rannych. Wystąpił on w pokładzie 510 na poziomie 720 kilkanaście minut po godz. 14. Jego energię wstępnie oszacowano na 7 x 10^6J, a po weryfikacji przez Główny Instytut Górnictwa jako 9 x 10^6J. Akcję ratowniczą w kopalni zakończono o godz. 21.03.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.