Wstrząs w kopalni Murcki-Staszic odczuli mieszkańcy kilku miast

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Do wstrząsu o energii 5x10^6 J doszło w rejonie ściany 3AS w pokładzie 501 na poziomie 900 w kopalni Murcki-Staszic.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Do wstrząsu doszło w poniedziałek, 11 stycznia, wieczorem o godz. 22.39 w kopalni Murcki-Staszic. Odczuli go mieszkańcy Katowic, a także okolicznych miast. Żaden z pracowników kopalni nie został poszkodowany, wstrząs nie uszkodził też podziemnych wyrobisk.

Dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach poinformował portal netTG.pl, że do wstrząsu o energii 5x10^6 J doszło w rejonie ściany 3AS w pokładzie 501 na poziomie 900 w kopalni Murcki-Staszic. 

- Był on odczuwalny na powierzchni, otrzymaliśmy osiem zgłoszeń, ale na szczęście nie ma żadnych skutków w wyrobiskach ani osób poszkodowanych - zaznaczył dyspozytor WUG. 

KWK Murcki-Staszic należy do Polskiej Grupy Górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.