Wsparcie dla rodzin ofiar katastrof w Pniówku i Zofiówce

fot: ARC

JSW jest największym, a wkrótce będzie jedynym, liczącym się producentem węgla koksowego w Europie, który Bruksela wpisała na listę surowców strategicznych UE - napisała w komentarzu Izabela Kloc

fot: ARC

W tym tygodniu zakończyły się uroczystości pogrzebowe górników, którzy zginęli w kopalniach Pniówek i Ruchu Zofiówka. Rodziny ofiar i poszkodowani nie zostają sami, mogą liczyć na pomoc i wsparcie - poinformowała Jastrzębska Spółka Węglowa w czwartek (12 maja).

Jak poinformowali przedstawiciele spółki, obecnie zarząd JSW oraz kierownictwa obu kopalni pomagają w załatwianiu formalności związanych między innymi z ubezpieczeniami, odszkodowaniami czy sprawami socjalnymi. Pracownicy obu zakładów są w ciągłym kontakcie z rodzinami poszkodowanych. Zarząd JSW podjął decyzję o umorzeniu poszkodowanym górnikom należnych części deputatu węglowego oraz wypłaty rodzinom odprawy pośmiertnej niezależnie od świadczenia ubezpieczyciela.

- Nie zapominamy o rodzinach dotkniętych tragedią w Pniówku i Zofiówce. Naszym obowiązkiem jest otoczenie ich opieką nie tylko w czasie trwania akcji ratowniczej, ale również teraz, kiedy trzeba załatwiać sprawy formalne. Zarząd JSW, dyrekcje kopalń, prezesi spółek zależnych zrobią wszystko, aby ten proces przebiegał sprawnie, bez zbędnej zwłoki, z jak najmniejszym obciążeniem dla rodzin - powiedział Tomasz Cudny, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Dzięki wsparciu PZU Życie oraz spółki JSU (spółka zajmująca się ubezpieczeniami i turystyką w Grupie Kapitałowej JSW) rodziny poszkodowanych będą mogły skorzystać z uproszonej procedury realizacji świadczeń przysługujących z tytuł ubezpieczenia grupowego dla pracowników Grupy JSW. PZU Życie podjęło decyzję o możliwości wypłaty zaliczki świadczeń z tytułu Następstw Nieszczęśliwych Wypadków jeszcze na etapie leczenia.

Również towarzystwo ubezpieczeniowe InterRisk wprowadziło specjalny, uproszczony tryb likwidacji szkód zgłoszonych z Następstw Nieszczęśliwych Wypadków. Polega między innymi na przyznaniu świadczenia w ciągu 3 dni roboczych na podstawie niezbędnych dokumentów. Towarzystwo wprowadziło też zasadę zaliczkowej wypłaty świadczeń z tytułu uszczerbku na zdrowiu, pomimo niezakończonego jeszcze procesu leczenia.

Wszystkie te działania mają znacząco przyspieszyć proces wypłaty świadczeń oraz wesprzeć opieką poszkodowanych i ich rodziny.

PZU Życie dodatkowo oferuje także możliwość zorganizowania dwutygodniowego turnusu terapeutyczno-wypoczynkowego dla dzieci poszkodowanych górników. Taki wyjazd zostałby przygotowany przez stowarzyszenie „Misie Ratują Dzieci” w nadmorskim ośrodku pod Kołobrzegiem albo stowarzyszenie „Siemacha” w ośrodku pod Tarnowem. To placówki specjalizujące się w udzielaniu pomocy psychologicznej dzieciom, które utraciły stabilizację rodzinną. W trakcie turnusu uczestnicy będą mieć zapewnioną opiekę psychologa, zakwaterowanie i pełne wyżywienie. Wszystkie formy pomocy są całkowicie bezpłatne.

Ponadto spółka JSU wyszła z inicjatywą, zorganizowania w swoim ośrodku w Zakopanem wypoczynku rodzin poszkodowanych górników. Wsparcie dla rodzin zadeklarowali również niektórzy kontrahenci JSW, m.in. Voestalpine z Austrii. Rodziny mogą również liczyć na wsparcie Fundacji Rodzin Górniczych, która zorganizowała specjalną zbiórkę pieniędzy na rzecz rodzin ofiar poszkodowanych w katastrofach w Pniówku i w Ruchu Zofiówka.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.