Współpraca Sandomierza z Kopalnią Soli w Bochni

fot: Tomasz Rzeczycki

Górnicze wątki łączą podziemia Sandomierza z Bochnią i Bytomiem

fot: Tomasz Rzeczycki

Od ponad roku sandmomierskie podziemia współpracują z Kopalnią Soli w Bochni. Jak na razie jednak nie ma wspólnego biletu do obu obiektów.

Podziemna trasa turystyczna w Sandomierzu kojarzona była dotąd z Przedsiębiorstwem Robót Górniczych w Bytomiu, które od października 1964 r. przez niemal ćwierć wieku prowadziło górnicze prace zabezpieczające w tym mieście. O ich trudzie przypomina chodnik górniczy w obudowie ŁP na końcu trasy zwiedzania oraz tablica pamiątkowa.

Rok temu miasto nawiązało współpracę z Kopalnią Soli w Bochni. Jedna z dwu komór kupieckich na trasie zwiedzania poświęcona została tematyce solnej. W przeszłości w podziemiach sandomierskich przechowywano np. solone śledzie oraz sól. Oprócz solnej ekspozycji w Sandomierzu, obie trasy wymieniają się ulotkami i materiałami informacyjnymi na swój temat. Jak dotąd jednak nie wprowadzono do sprzedaży wspólnego biletu, ani systemu zniżek dla osób, które po zwiedzeniu kopalni w Bochni okażą stamtąd bilet w kasie podziemi sandomierskich. Tego rodzaju rozwiązanie stosowały już inne trasy podziemne na Dolnym Śląsku.

Trasa podziemna w zespole piwnic i korytarzy pod rynkiem udostępniona została do zwiedzania 10 grudnia 1977 r. Przez niemal czterdzieści lat jej gospodarzem był miejscowy oddział PTTK. Po procesie sądowym trasę przejęło miasto, otwierając ją ponownie 21 lipca 2017 r. Od tego dnia do końca 2017 r. trasę zwiedziło dokładnie 70 869 osób, a w całym 2018 r. - aż 211 044 osób. Paradokalnie więc podziemia sandomierskie są najliczniej odwiedzanym w Polsce obiektem podziemnym upamiętniającym pracę górników węglowych. Na frekwencję wpływ ma też ułatwiony dojazd z odległego dworca kolejowego. W sezonie letnim Zakład Komunikacji Miejskiej uruchamia linię autobusową nr 3 dowożącą pasażerów do przystanku na ul. Mickiewicza koło Bramy Opatowskiej, skąd już łatwo dojść na rynek i do podziemi.

Ponieważ oddział PTTK przed wyprowadzką zabrał z podziemi większość swoich eksponatów, są one uzupełniane od nowa. Oprócz ekspozycji dotyczącej Kopalni Soli w Bochni, można tu zobaczyć m.in. wystawę narzędzi tortur, porcelanę z Ćmielowa czy wystawę winiarzy sandomierskich.

Nie wykluczone, że może jeszcze w tym roku wystrój ulegnie wzbogaceniu. Jak nas poinformowała Anna Jeżewska z Centrum Informacji Turystycznej w Sandomierzu, w podziemiach mogą się pojawić dwie nowe wystawy. Obecnie trwają rozmowy na ten temat.

Trasa podziemna w Sandomierzu liczy 470 m i składa się z 32 pomieszczeń - wąskich korytarzy oraz komór. Najniżej położone miejsce znajduje się na głębokości 12 m. Poza Sandomierzem, podobne trasy miejskie przygotowane przez ekipy górnicze znajdują się m.in. w Kłodzku i Lublinie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.